Plan restrukturyzacji przygotowany przez ministra skarbu był zły i nie rozwiązywał wszystkich problemów. Od dawna alarmowaliśmy, że odsuwał on jedynie problemy w czasie: na kilka lat, być może do końca kadencji - mówi DZIENNIKOWI Roman Gałęzewski, lider "Solidarności" ze Stoczni Gdańsk.
Za 5-6 lat znowu trzeba by przygotowywać projekty naprawcze. Co teraz? Stocznia Gdańsk jest sprywatyzowana, ma niewielkie zadłużenie, ma przygotowany własny plan restrukturyzacji. Pytanie, co z Gdynią i Szczecinem?
Wierzę głęboko, że Komisja Europejska da rządowi jeszcze jedną szansę. Będziemy o to prosić w Brukseli. Ostatnią propozycję ministerstwa skarbu trudno nazwać inaczej, niż lekceważeniem sprawy, ale - szczególnie w dobie globalnego kryzysu gospodarczego - liczę na ustępstwo ze strony Unii.
Mam też nadzieję, że tym razem ministerstwo przygotuje solidne rozwiązania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|