Firma windykacyjna wpadła na ciekawy pomysł. Dłużnikom, którzy spłacili swe zobowiązania, jednak wciąż są na czarnej liście, będzie pożyczała drobne sumy. Nie ma co jednak liczyć na tanią pożyczkę - oprocentowanie będzie sięgało kilkudziesięciu procent
Milion klientów, którzy spłacili swoje długi wciąż jest na liście Biura Informacji Kredytowej. Nie będą mogli pożyczyć pieniędzy w ciągu najbliższych pięciu lat - tyle trwa wytarcie informacji z czarnej listy. Kruk postanowił na nich zarobić - pisze "Puls Biznesu".
" W grupie naszych klientów jest kilkadziesiąt tysięcy osób, które rzetelnie spłaciły długi. Wychodzimy z założenia, że jeśli ktoś przez dwa lata nie spóźnił się ze spłatą ani jednej raty, to jest szansa, że będzie równie solidnym pożyczkobiorcą" mówi "Pulsowi Biznesu" Piotr Krupa, prezes firmy windykacyjnej.
To będzie świetny biznes, bo Kruk da bardzo niskie kredyty - do tysiąca złotych, na bardzo wysoki procent. Kredyt ma kosztować aż 40 procent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|