Dziennik Gazeta Prawana logo

Grecja negocjuje warunki pomocy

15 kwietnia 2010, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grecja jednak przemogła dumę i uznała, że sama sobie z długiem nie poradzi. Dlatego minister finansów tego kraju prosi Brukselę i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, by zacząć rozmowy o warunkach pomocy. To, według ekspertów, dowód na to, że wkrótce Ateny oficjalnie poproszą o wyciągnięcie Grecji z bankructwa.

Rozesłany do mediów list ministra finansów Jeorjosa Papakonstantinu głosi, że greckie władze chcą rozmawiać o "wieloletnim programie polityk gospodarczych (...), który mógłby być wsparty pomocą finansową ze strony krajów strefy euro i MFW, o ile greckie władze zdecydują się poprosić o pomoc".

W komunikacie prasowym resort finansów zaznaczył, że list nie oznacza formalnego zwrócenia się o pomoc przez Grecję. Taka prośba jest potrzebna w celu uaktywnienia mechanizmu, którego warunki sfinalizowali w ostatnią niedzielę ministrowie finansów strefy euro, by pomóc temu krajowi wyjść z bezprecedensowego kryzysu i zapewnić stabilność wspólnej waluty. W bieżącym roku strefa euro jest gotowa pożyczyć 30 mld euro oprocentowane na ok. 5 proc., czyli niżej niż odsetki płacone przez Grecję na rynkach finansowych. Do tego miałby dojść udział Międzynarodowego Funduszu Walutowego szacowany na 10-15 mld euro na tych samych warunkach. Koordynacją pożyczek ma kierować Komisja Europejska.

Według analityków, celem rozmów jest przede wszystkim ustalenie wysokości pożyczek możliwych w dwóch kolejnych latach działania trzyletniego mechanizmu. Ma także chodzić o szczegółowe ustalenie warunków pomocy, co oznaczałoby, że Grecja zamierza się wkrótce o nią zwrócić. W Atenach w przyszłym tygodniu spodziewana jest delegacja ekspertów z MFW, KE oraz Europejskiego Banku Centralnego.

Grecja, mimo politycznych deklaracji gotowości wsparcia ze strony partnerów w strefie euro, ma wciąż trudności z finansowaniem zadłużenia na rynkach finansowych. Oprocentowanie jej 10-letnich obligacji sięga 7,2 proc., czyli jest ponad dwa razy wyższe niż w przypadku obligacji Niemiec, które są największą unijną gospodarką.Wysokość greckiego zadłużenia, z którego finansowaniem nie radzi sobie rząd, sięga 300 mld euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj