„Tylko umawiamy spotkanie” to za mało. UOKiK sprawdził cel telefonu
Sprawa dotyczy Centrum Dotacji OZE (wcześniej działającego jako Eko Centrum), które prowadziło telemarketing dla spółki Energia Plus Gaz. Konsultanci dzwonili do Polaków, pytali o sposób ogrzewania domu, zainteresowanie fotowoltaiką czy pompami ciepła, a następnie proponowali spotkanie z handlowcem. Dopiero na tym spotkaniu miała paść konkretna oferta.
Spółka broniła się, że „tylko” umawiała spotkania, więc nie potrzebowała zgód na marketing. UOKiK ocenił to zupełnie inaczej.
Telefon to marketing, zanim jeszcze usłyszysz cenę
To przełomowy moment dla wszystkich odbierających telefony. Zgodnie z decyzją urzędu, telemarketer wcale nie musi na starcie recytować formułki „sprzedajemy pompę ciepła za 30 tys. zł”, by rozmowa stała się handlową.
Jeżeli celem połączenia jest:
- zainteresowanie Cię produktem,
- zbadanie Twoich potrzeb,
- doprowadzenie do spotkania ze sprzedawcą... ...to mamy do czynienia z marketingiem bezpośrednim. A to oznacza, że firma musi mieć Twoją zgodę, zanim jeszcze usłyszysz pierwsze „halo”.
Ważne
Zwykły telefon techniczny, np. potwierdzający wcześniej samodzielnie umówiony termin wizyty, to zupełnie inna sprawa i nie jest telemarketingiem.
Twój numer z losowania? Algorytm nie zastąpi zgody
Skąd telemarketerzy mieli numery? Centrum Dotacji OZE korzystało z dwóch źródeł, a oba wzbudziły poważne zastrzeżenia UOKiK:
- Kupione bazy danych: Posiadanie Twojego numeru z bazy (często sprzed lat) nie daje prawa do dzwonienia, jeśli nie wyraziłeś zgody na kontakt od tej konkretnej firmy.
- Algorytm: Komputer dobierał polski prefiks i losowo generował resztę cyfr. W takim przypadku o jakiejkolwiek wcześniejszej zgodzie w ogóle nie mogło być mowy.
Ponad 400 tys. zł kary. Prezes płaci z własnej kieszeni
Za naruszanie przepisów UOKiK nałożył na Centrum Dotacji OZE sp. z o.o. w likwidacji karę w wysokości 308 728 zł. Co jednak ciekawe, osobno ukarany została osba pełniąca wówczas funkcję prezesa zarządu. Za umyślne dopuszczenie do łamania praw konsumentów nałożono na niego osobiście 100 tys. zł kary.
Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – ukarani mają miesiąc na odwołanie się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Czy poszkodowani dostaną pieniądze z tej kary?
Nie. Kary finansowe nałożone przez UOKiK trafiają w całości do budżetu państwa. Decyzja nie przewiduje automatycznych rekompensat dla osób, do których wydzwaniali konsultanci.
FAQ – Krótkie odpowiedzi na najważniejsze pytania
Czy każda próba umówienia spotkania przez telefon to marketing?
Nie. Liczy się cel: jeśli dzwonią z zaskoczenia, by zbadać Twoje potrzeby i "otworzyć drzwi" handlowcowi, to jest to marketing. Jeśli dzwoni np. mechanik potwierdzić wizytę – nie.
Czy można dzwonić na numer z legalnie kupionej bazy?
Samo kupienie bazy nie wystarczy. Firma musi udowodnić, że osoba z listy zgodziła się na kontakt marketingowy właśnie z tym konkretnym przedsiębiorstwem.
Czy konsultant może zapytać o zgodę na początku rozmowy?
Nie. Zgoda musi być „uprzednia”, czyli wyrażona zanim w ogóle dojdzie do marketingowego połączenia.
Gdzie znajdę pełną decyzję UOKiK?
Szczegóły znajdują się w oficjalnym komunikacie UOKiK z 3 września 2026 r. oraz w sentencji decyzji nr RŁO 1/2026.
Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w nowych technologiach oraz ich wpływie na codzienne życie użytkowników. Pisze przede wszystkim o technologiach konsumenckich, sztucznej inteligencji, telekomunikacji, cyberbezpieczeństwie, usługach cyfrowych i zmianach zachodzących na rynku technologicznym.
W pracy opiera się na oficjalnych komunikatach producentów i operatorów, dokumentach, raportach oraz danych publikowanych przez instytucje krajowe i europejskie. Szczególną uwagę zwraca na warunki ofert, terminy, wyjątki i szczegóły, które mogą mieć znaczenie dla użytkowników.
Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. Dziennik.pl, Forsal.pl, INFOR.pl i GazetaPrawna.pl. W swoich tekstach stara się odpowiadać przede wszystkim na jedno pytanie: co nowa technologia lub zmiana w usłudze oznacza w praktyce dla jej użytkownika?
