Spór zbiorowy w sieci Dino Polska wchodzi w wyjątkowo ostrą fazę. Jak podaje dlahandlu.pl, 2 września w Warszawie miały odbyć się długo wyczekiwane mediacje pomiędzy zarządem firmy a Międzyzakładową Organizacją nr 05-024 OPZZ Konfederacja Pracy. Spotkanie zorganizowano w Centrum Społecznym pod okiem mediatorki wyznaczonej przez resort pracy, Wioletty Kandziak.
Zamiast członków zarządu czy osób decyzyjnych, na sali pojawili się jednak wyłącznie prawnicy z zewnętrznej kancelarii oraz dyrektor ds. BHP. Taki ruch mocno oburzył stronę związkową. Reprezentanci pracowników wydali jednoznaczny komunikat: jeśli 24 września przy stole negocjacyjnym nie usiądą prawdziwi decydenci z zarządu Dino, natychmiast zrywają rozmowy i przystępują do legalnego strajku generalnego.
Resort pracy: Spór jest w pełni legalny
Sytuacja prawna w tym konflikcie staje się coraz bardziej klarowna dzięki stanowisku Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W oficjalnym piśmie z 11 sierpnia Departament Dialogu i Partnerstwa Społecznego ocenił dotychczasowy przebieg wydarzeń i rozstrzygnął kluczowe wątpliwości podnoszone przez pracodawcę.
Resort podkreśla, że spór zbiorowy w Dino istnieje całkowicie legalnie. Zgodnie z polskim prawem, pracodawca nie posiada kompetencji do tego, aby samodzielnie badać lub kwestionować legalność takiego sporu. Nawet skierowanie sprawy przez spółkę do sądu nie wstrzymuje biegu wydarzeń. Ministerstwo odrzuciło również zarzuty Dino dotyczące statusu Międzyzakładowej Organizacji nr 05-024 OPZZ Konfederacja Pracy. Choć spółka podważała liczebność członków, resort przypomina, że do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sądowego organizacja w pełni zachowuje swój status i ma pełne prawo reprezentować załogę. Działania zarządu ministerstwo określa jako strategię, która może stanowić próbę obejścia przepisów prawa.
O co walczą pracownicy marketów?
Główne postulaty związkowców dotykają codziennych realiów pracy w marketach z żółto-czerwonym szyldem. Załoga domaga się natychmiastowego zaprzestania wykorzystywania monitoringu zakładowego do dyscyplinowania pracowników i sztucznego podkręcania wskaźników wydajności.
Kolejne punkty na liście żądań to bezwzględne przestrzeganie praw związkowych, stosowanie przepisów Kodeksu pracy oraz wprowadzenie koniecznych zmian konstrukcyjnych w sklepach, które realnie ograniczą ryzyko dla zdrowia i bezpieczeństwa zatrudnionych. Związek głośno podnosi również sprawę zwolnienia Katarzyny Kiwerskiej, kierowniczki sklepu w Sochaczewie, która publicznie alarmowała o skandalicznych temperaturach panujących w miejscu pracy.
Widmo strajku wisi w powietrzu
Konflikt w Dino nie wybuchł wczoraj. W ramach wcześniejszego sporu dotyczącego m.in. podwyżek płac, funduszu świadczeń socjalnych oraz liczby etatów pracownicy przeprowadzili już ostrzegawczy strajk. Ponieważ po tamtej akcji przedstawiciele zarządu zignorowali kolejne rozmowy, związkowcy przygotowują się teraz do uderzenia na pełną skalę.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
