Klub parlamentarny Nowej Lewicy przedstawił projekt podatku katastralnego, czyli naliczanego od wartości nieruchomości. W projekcie podkreślono, że osoby mające jedno lub dwa mieszkania nie zapłacą ani grosza więcej w podatkach od nieruchomości.

Zmiany w opodatkowaniu lokali mieszkalnych miałyby zostać wprowadzone już od 2027 r. Jak jednak udowadnia "Fakt" dotyczyć będą wszystkich, nawet właścicieli jednego mieszkania. Według gazety zapłacą oni więcej niż teraz. Natomiast kto ma trzy i więcej nieruchomości, może zapłacić nawet 7 tys. zł rocznie.

Zastąpi podatek od nieruchomości

Obecnie właściciele mieszkań płacą podatek od nieruchomości, stawka liczona jest od jednego m kw. powierzchni. Nowa propozycja zakłada, że wysokość podatku byłaby uzależniona od średniej ceny transakcyjnej lokali mieszkalnych na terenie danej gminy. Ustalana byłaby na podstawie danych z Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (DOM). Portal zacznie działać dopiero od 2028 r., dlatego wcześniej cena ustalana byłaby na podstawie wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych określanego przez wojewodę.

Reklama

W przypadku Warszawy wskaźnik ten wynosi 10 tys. 946 zł i 93 gr. Podatek od 50-metrowego lokum po zmianie wynosiłby ok. 109 zł rocznie. Obecnie to kwota ok 62 zł.

Reklama

Wyższa stawka od trzeciego mieszkania

Oprócz tego Lewica proponuje, by osoby mające kilka nieruchomości od trzeciego mieszkania płaciły wyższą stawkę tego podatku, która w pierwszym roku wyniosłaby 0,5 proc. W Warszawie nowy podatek od trzeciego mieszkania wynosiłby aż 2 tys. 737 zł rocznie.

"Posiadanie większej liczby mieszkań związane jest często z lokowaniem kapitału, zarobkiem na wynajmie lub szybkim obrotem rynkowym poprzez tzw. flipowanie mieszkań, czyli zjawisko polegające na zakupie mieszkań w niskiej cenie, a następnie szybkiej — ich odsprzedaży z zyskiem. W takich przypadkach podatek od nieruchomości powinien być większy, adekwatny do celów, jakim faktycznie służą mieszkania" - czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy.

Rosnąca stawka podatku

Podatek od wartości mieszkań ma docelowo wynosić 1,5 proc. wartości nieruchomości rocznie. Jednak inwestorzy będą mieli czas na sprzedaż nadmiarowych mieszkań. Dlatego przez pierwszych 5 lat stawka wyniesie 0,5 proc wartości nieruchomości. Przez kolejne 10 lat stawka będzie co roku rosnąc o 0,1 punktu procentowego każdego roku, aż osiągnie 1,5 proc.

Według projektu z podatku zwolnione mają być spółki gminne, Towarzystwa Budownictwa Społecznego, Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe, właściciele mieszkań, którzy wydzierżawili mieszkanie społecznej agencji najmu, właściciele mieszkań treningowych i wspomaganych oraz państwowe osoby prawne