Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump zmienił zdanie ws. ceł i Grenlandii. Giełdy wystrzeliły w górę

22 stycznia 2026, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trump zmienił zdanie ws. ceł i Grenlandii. Giełdy wystrzeliły w górę
Trump zmienił zdanie ws. ceł i Grenlandii. Giełdy wystrzeliły w górę/dziennik.pl
Notowania akcji na Wall Street oraz amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły dynamicznie po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa ram przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii. Trump potwierdził związek wtorkowych spadków z napięciami wokół potencjalnej aneksji Wyspy.

Wall Street w górę

Akcje na Wall Street poszybowały minuty po tym, jak Trump zamieścił wpis na Truth Social, ogłaszający odejście od zamiaru nałożenia ceł na państwa europejskie wysyłające wojska do Grenlandii i uzgodnienie „ram przyszłego porozumienia” w sprawie wyspy z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Główny indeks Dow Jones Industrial Average podskoczył o ponad 400 punktów (niemal 1 proc.) i podobnie zareagowały indeksy największych spółek S&P500 oraz technologiczny Nasdaq. Spadła również rentowność obligacji. Dow zakończył dzień na wzroście o 1,16 proc., choć w szczytowym momencie po ogłoszeniu Trumpa osiągnął wzrost o ponad 1,6 proc.

Dzięki ogłoszeniu Trumpa, rynki finansowe odrobiły większość wtorkowych strat związanych z obawami dotyczącymi gróźb wobec Grenlandii. Rynki zareagowały pozytywnie już wcześniej, tuż po tym jak Trump wykluczył użycie siły, by objąć kontrolę nad Grenlandią.

Trump dostrzegł obawy rynków

Podczas przemówienia Trump przyznał też, że wtorkowe spadki na giełdzie i odpływ kapitału z rynku obligacji i sprzedaż dolara miały związek ze sprawą Grenlandii.

- Mogę wam powiedzieć, że nasz rynek akcji zaliczył wczoraj pierwszy spadek z powodu Islandii. Islandia już kosztowała nas dużo pieniędzy, ale ten spadek to grosze w porównaniu z tym, jak wzrosło (wcześniej) - mówił Trump, myląc nazwę wyspy.

Jeszcze we wtorek jego minister finansów Scott Bessent przekonywał, że wahania te nie miały związku z groźbami Trumpa w sprawie Grenlandii.

Wtorek był najgorszym dniem na Wall Street od października 2025 r.

Wtorek był najgorszym dniem na Wall Street od października 2025 r. i pierwszą dużą korektą po serii rekordowych notowań. Mimo mniejszej skali spadków, część analityków porównywała reakcję rynków do tej po „Dniu Wyzwolenia” i ogłoszenia wysokich ceł na wszystkie państwa świata. Trump przyznał wówczas, że drastyczny wzrost rentowności obligacji - co wiąże się z wyższym kosztem zadłużenia kraju i kredytów w USA - skłonił go wówczas do zawieszenia ceł.

Rynek obligacji trzyma Trumpa przed "pójściem na całość"?

Jak ocenił w nocie do klientów Neil Wilson, strateg londyńskiego biura maklerskiego Saxo Capital Markets, rynek obligacji jest „jedyną rzeczą silniejszą i bardziej przerażającą niż Trump”.

„Rynek obligacji jest prawdopodobnie jedyną rzeczą, która powstrzyma Trumpa przed pójściem na całość w sprawie Grenlandii” - przewiduje Wilson.

Jeszcze we wtorek duński państwowy fundusz emerytalny ogłosił, że wychodzi z amerykańskiego rynku obligacji ze względu na słaby stan finansów publicznych USA, a także groźby pod adresem Grenlandii.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj