Dziennik Gazeta Prawana logo

Związkowcy donoszą na pocztę do CBA

17 grudnia 2009, 17:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niewydolny system komputerowy, obcinane pensje, nic więc dziwnego, że Poczta Polska sobie nie radzi - twierdzą związkowcy. Firma ma przecież pierwszy raz w historii 215 milionów złotych długu. Dlatego postanowili donieść na swoją firmę do CBA i ABW.

NSZZ "Solidarność" Poczty Polskiej zawiadomiła CBA i ABW o nieprawidłowościach w spółce - poinformował w czwartek jej przewodniczący Bogumił Nowicki. CBA i ABW potwierdzają, że pisma do nich wpłynęły. Rzecznik Poczty Polskiej nie chce komentować tej sprawy. Związkowcy uważają też, że przedświąteczne kolejki na poczcie i zmniejszonymi płacami pracowników.

>>>NIK: Poczta gubi przesyłki

We wtorek Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynika, że w Polsce jest coraz mniej urzędów pocztowych, a ich czas pracy jest ograniczany. W rezultacie klienci mają utrudniony dostęp do usług pocztowych, a jeśli nawet z nich skorzystają, to przesyłka narażona jest na zniszczenie lub zagubienie. NIK podał też, że w zeszłym roku po raz pierwszy Poczta Polska zanotowała stratę. Jej wysokość to 144,2 mln zł. Oszacował, że w tym roku wyniesie ona 215 mln zł.

"Długo zastanawialiśmy się, czy informować odpowiednie instytucje o tym, co się dzieje w Poczcie Polskiej, ale naszym zdaniem spółka jest niszczona przez jej władze. Podejrzewamy też, że mogło dojść do korupcji" - powiedział Nowicki.

>>>Czytaj dalej

Związkowcy zarzucają władzom Poczty Polskiej m.in. doprowadzenie do trudnej sytuacji finansowej firmy i utraty znacznej części rynku, nie pozyskiwanie pieniędzy na inwestycje z zewnątrz, np. z funduszy unijnych oraz bezpodstawne obniżanie pracownikom wynagrodzeń. "Tuż przed świętami, kiedy na poczcie jest najwięcej pracy, około 6 tys. pracowników otrzymało pismo o nowych warunkach zatrudnienia, które tak naprawdę oznacza niższe wynagrodzenia. " - powiedział Nowicki. Dodał, że przedsiębiorstwo nie ma strategii rozwoju, ani układu zbiorowego pracy.

>>>Strajk listonoszy sparaliżuje święta

Zdaniem związkowców obniżenie pensji pracownikom może szkodzić wizerunkowi firmy szczególnie w okresie przedświątecznym, kiedy przesyłek jest szczególnie dużo. Nowicki zaznaczył też, że obniżająca się jakość usług, którą niedawno wytknął spółce NIK, wynika z przyczyn niezależnych od pracowników. "Warto by klienci poczty wiedzieli, że powolna obsługa wynika nie z tego, że osoba w okienku wolno pracuje, ale dlatego, że wdrożono system komputerowy, który jest niewydolny" - powiedział.

Rzecznik prasowy Poczty Polskiej Zbigniew Baranowski odmówił komentarza w tej sprawie. "Nie komentujemy poczynań związków zawodowych i nie odnosimy się do informacji przez nie kolportowanych" - powiedział PAP Baranowski. Kierownictwo Poczty Polskiej nie skomentowało także do tej pory zarzutów NIK

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj