Ten bank wygrał konkurs na najlepszą tego typu instytucję w Polsce. Teraz jednak jego klienci mogą tylko płakać. Bo w górę idą wszystkie prowizje i opłaty. Podwyżki mogą sięgnąć nawet 300 procent. Ludzie korzystający z bankomatów zapłacą nawet... za sprawdzenie stanu konta.
"Wyższa kultura bankowości" - reklamował się Alior. Okazuje się jednak, że za wysoką kulturę trzeba sporo zapłacić. jeśli jednak ktoś nie przelwa na konto pensji, to zapłaci 9 złotych. Do tego trzeba jeszcze dołożyć złotówkę za sprawdzenie konta w bankomacie - oburza się forsal.pl
- za kartę kredytową trzeba będzie zapłacić 5 złotych, za przyznanie linii kredytowej minimum 1,6 proc. od sumy, któą dostaniemy, jednak nie mniej niż 60 złotych. Co w zamian? Jeśli klient ma lokatę na 10 tysięcy złotych będzie mógł... za darmo wezwać hydraulika.
Bank tłumaczy, że podwyżki wprowadza, bo za dużo musi płacić za klientów korzystających z bankomatów innych sieci. Rośnie też inflacja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane