Unijne porozumienie wprowadza od 2021 r. obowiązek spełniania wymogów wysokiej efektywności energetycznej nowo wznoszonych domów i większości innych budynków oraz tych, które są poddawane renowacji na dużą skalę. W ten sposób UE chce znacząco ograniczyć emisje CO2. Oszczędności w zużyciu prądu elektrycznego, gazu czy oleju opałowego mają zrekompensować koszt proekologicznych inwestycji.
>>>Prąd z atomu tańszy od energii z węgla
Budynki użyteczności publicznej będą musiały spełniać ostre wymogi już od końca 2018 r. Każdy kraj sam określi szczegółowe standardy, uwzględniając własną specyfikę - bowiem uniformizacja od Portugalii po Finlandię byłaby nie do pomyślenia ze względu na różne warunki klimatyczne. Kraje członkowskie będą miały obowiązek napisania narodowych planów wzrostu liczby przyjaznych środowisku budynków. i innych zachęt oraz wsparcia technicznego dla inwestorów tak, by opłacało się wymieniać przestarzałe systemy ogrzewania i klimatyzacji, izolować budynki etc.
Certyfikaty wydajności energetycznej będą obowiązkowe dla wszystkich nowo budowanych, sprzedawanych i wynajmowanych budynków oraz tych, gdzie co najmniej 500 m kw. zajmują instytucje publiczne. Te dokumenty będą musiały zawierać zalecenia poprawy efektywnego zużycia energii.
>>>Zwierzęce odchody ogrzeją Duńczyków
Surowe kryteria nie będą dotyczyć domów o powierzchni do 50 metrów, domów letnich wykorzystywanych krócej niż 4 miesiące w roku, kościołów, świątyń i innych obiektów kultu religijnego, budynków tymczasowych, niektórych budynków przemysłowych, rolnych czy warsztatów, oraz takich zabytków, w których spełnienie kryteriów energooszczędności spowodowałoby zbyt duże zmiany w wyglądzie lub charakterze.