Niemal wszystkie dane, które napływają ostatnio, sygnalizują, że zbliża się dno kryzysu. Jeżeli tak rzeczywiście będzie, to Już wcześniej można było zauważyć, że jest on nieporównywalny z zapaścią z lat 30. ubiegłego wieku. Niektórzy sądzą, że w Stanach Zjednoczonych będzie to raczej recesja, którą można zestawić z tą, jaka miała miejsce w latach 70.
Nie może jednak nastąpić seria błędów w polityce gospodarczej głównych państw. Ekonomiści podkreślają, że początkowe załamanie się giełdy przerodziło się w załamanie gospodarki, bo nadmiernie została zaostrzona polityka pieniężna. Powrót recesji z ogromną siłą w latach 1937–1938 ekonomiści również wiążą z kolejnymi błędami.
Jeżeli polityka gospodarcza będzie prowadzona poprawnie, to całkiem prawdopodobne, że będziemy mieli do czynienia z odbijaniem się od dna. Inny problem to, jak szybkie będzie odbijanie. To również zależy od polityki gospodarczej. Wygląda na to, że unikniemy jego eskalacji. Innym błędem byłaby próba radzenia sobie z narosłym długiem publicznym głównie przez podwyższanie podatków.
Więcej informacji:Zbliża się dno kryzysu. Teraz wszystko zależy od rządów
p