Dziennik Gazeta Prawana logo

Podlasie w kryzysie. Przedsiębiorcy z Białowieży walczą o przetrwanie

13 lipca 2024, 06:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Białowieski Park Narodowy
Podlasie w kryzysie. Przedsiębiorcy z Białowieży walczą o przetrwanie/ShutterStock
Białowieża, niegdyś tętniąca życiem "turystyczna perła Podlasia", obecnie doświadcza kryzysu. Lokalni przedsiębiorcy zajmujący się turystyką są w rozpaczy, twierdząc, że "turystyczna Białowieża nie istnieje". Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej odstrasza turystów, a lokalne biznesy walczą o przetrwanie.

Jak informuje portal polskieradio24.pl lokalne Centrum Turystyki i Promocji "Kraina Żubra" potwierdza, że tegoroczny sezon jest bardzo słaby. Turystów jest niewielu, a główną przyczyną jest strach związany z sytuacją na granicy. Mieszkańcy Białowieży zapewniają jednak, że w miejscowości jest bezpiecznie i apelują do turystów, aby przyjeżdżali.

"Śmiało przyjeżdżajcie. Nie bójcie się. Nikomu nic się nie stało. Atrakcje są dostępne. Wszystkie szlaki otwarte - apeluje mieszkanka Podlasia" - czytamy na stronach polskieradio24.pl.

Strach przed sytuacją na granicy odstrasza turystów od Białowieży

Kryzys dotyka nie tylko knajpy, straganiarzy, agroturystykę i hotele, ale także osoby sprzedające lokalne produkty. Wielu mieszkańców Białowieży żyje z turystyki, a brak turystów oznacza dla nich ogromne straty finansowe. W rozmowie z polskieradio24.pl podkreślają, że w miejscowości jest bezpiecznie i zachęcają do przyjazdów. 

My tu normalnie żyjemy. Oczywiście początkowo widok służb budził w nas dyskomfort. Teraz się przyzwyczailiśmy - mówi jedna z mieszkanek.

"Tu jest bezpiecznie, my tu żyjemy normalnie"

Kryzys dotyka również Białowieski Park Narodowy, który odnotowuje w tym roku ogromny spadek liczby odwiedzających.

Mimo trudnej sytuacji, są i tacy turyści, którzy decydują się na odwiedzenie Białowieży. Na przykład turyści ze Szwecji przyznali w rozmowie z portalem, że słyszeli o problemach na granicy, ale nie odczuwają strachu. Podobnie wypowiada się małżeństwo z Łodzi, które przyjechało do Białowieży na trzy dni.

"Troszkę mieliśmy obawy, bo słyszeliśmy o strefie buforowej, o ludziach, którzy rezygnują z rezerwacji, ale uważam, że życie toczy się dalej. Z naszej strony nie ma żadnych obaw - słyszymy od pani Ireny i pana Andrzeja z Łodzi" - czytamy na stronach radiowego portalu. 

Lokalni przedsiębiorcy wciąż jednak mają nadzieję, ze sytuacja się zmieni. Czekają na gości i apelują do turystów, aby nie bali się przyjeżdżać do Białowieży. Tu jest bezpiecznie, my tu żyjemy normalnie - podkreśla jeden z mieszkańców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj