Dziennik Gazeta Prawana logo

Oszczędzając tracimy? Inflacja korzystna dla deweloperów i resortu finansów

9 stycznia 2020, 07:13
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
pieniądze
<p>pieniądze</p>/Shutterstock
Gdy oprocentowanie bankowych lokat nie nadąża za wzrostem cen, konsumpcja i giełda powinny szybciej rosnąć. Ale w Polsce tak nie będzie

Dziś oprocentowanie depozytów jest u nas rekordowo niskie. Biorąc pod uwagę, jak szybko rosną ceny – w grudniu inflacja nieoczekiwanie wystrzeliła do 3,4 proc. – niemal każdy, kto odkłada pieniądze w banku, realnie traci. Rachunek jest prosty: zakładając lokatę w grudniu 2018 r. po roku można było dostać 1,5 zł od każdych 100 zł odłożonych na koncie (nie licząc podatku), jednak w tym samym czasie z tych samych stu złotych inflacja zżarła 3 zł i 40 gr. Każdy oszczędzający realnie stracił więc prawie 2 zł na każdych stu, które powierzył bankowi.

Dwie opcje

Oszczędzający mają więc dwa wyjścia. Pierwsze: od razu wydawać pieniądze, powiększając zasób swoich dóbr, zanim ich ceny nie wzrosną jeszcze bardziej lub – z innej perspektywy – ich gotówka nie będzie mniej warta. Skutek? Gdyby taki mechanizm zadziałał, konsumpcja powinna przyspieszyć i w krótkim okresie podkręcić gospodarczy wzrost. To dobrze, bo akurat wchodzi ona w fazę spowolnienia.

Ale tak się raczej nie stanie. A to dlatego, że ujemna realna stopa procentowa nie jest wynikiem świadomej decyzji banku centralnego obniżania kosztu pieniądza, by pobudzać popyt, tylko efektem przyspieszającego wzrostu cen. Marcin Luziński, ekonomista Santander Bank Polska, mówi, że może być wręcz odwrotnie: siła nabywcza rosnących dochodów gospodarstw domowych osłabnie i konsumpcja może wręcz wyhamować.

– ocenia ekonomista.

Drugie wyjście, jakie mają osoby z zasobami gotówki, to zmienić profil swoich oszczędności. Jeśli lokaty bankowe nie są w stanie zapewnić nawet utrzymania wartości kapitału, to trzeba poszukać takiej formuły, która nie tylko to zapewni, ale jeszcze pomnoży ten kapitał. Tak to działa w gospodarkach rozwiniętych: niskie stopy procentowe skłaniają inwestorów do przenoszenia zasobów na rynek kapitałowy, głównie akcji. To dlatego największym beneficjentem łagodnej polityki pieniężnej w największych gospodarkach świata po wybuchu kryzysu w 2008 r. byli inwestorzy giełdowi. Dow Jones, indeks giełdy nowojorskiej, w ciągu ostatniej dekady niemal się potroił, niemiecki DAX wzrósł ponad dwukrotnie.

– mówi Marcin Czaplicki, ekonomista PKO BP.

Rzeczywiście, ogólnoświatowy giełdowy boom Warszawę ominął. Indeks największych spółek, czyli WIG20 jest dziś niżej niż 10 lat temu. A przekonanie o kryzysie polskiego rynku kapitałowego jest powszechne, co widać choćby w liczbie nowych ofert publicznych.

– mówi ekonomista PKO BP.

Nie giełda, a mieszkania

Czy to oznacza, że dla nieopłacalnych lokat nie ma alternatywy? Według Marcina Czaplickiego jest nią rynek nieruchomości. Ekonomista właśnie z lokowaniem kapitału w mieszkania wiąże to, co się dzieje na tym rynku: czyli duży popyt windujący ceny, za którym nie nadąża – mimo wzrostu – podaż.

– tłumaczy Marcin Czaplicki.

Marcin Luziński dodaje, że rynek nieruchomości rozgrzał się tak bardzo, że co jakiś czas wracają dyskusje na temat ryzyka narastania na nim bańki cenowej. Na razie NBP, który cyklicznie bada sytuację na rynku mieszkaniowym, uspokaja, że tempo wzrostu cen nominalnie może jest i wysokie, ale gdy odnieść je do tempa wzrostu płac, nie jest zjawiskiem niespotykanym. W takim podejściu bardziej napięta była sytuacja w połowie poprzedniej dekady.

– mówi ekonomista Santandera.

Z obecnego układu "wysoka inflacja – niskie stopy procentowe” cieszyć się może minister finansów. Koszty obsługi długu są pod kontrolą. A wyższe tempo wzrostu cen zapewni dodatkowe dochody do budżetu, których resort nie zaplanował przygotowując ustawę budżetową na ten rok. Założył, że średnioroczna inflacja wyniesie 2,5 proc., a będzie znacznie wyższa.

– mówi Marcin Czaplicki z PKO BP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj