Główny Urząd Statystyczny podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2019 r. wzrosły o 2,9 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem się nie zmieniły. W czerwcu wskaźnik CPI wyniósł odpowiednio: 2,6 proc. rdr i 0,3 proc. mdm.
Dr Sonia Buchholtz uważa, że dane te oznaczają kontynuację trendu wzrostowego, jaką obserwujemy od początku 2019 roku, oraz drugi z kolei miesiąc powyżej celu inflacyjnego, wynoszącego 2,5 proc. rok do roku. I - wskazała ekspertka.
Zwróciła uwagę, że nieliczne dane, które GUS przedstawił w szybkim szacunku pokazują że największa kategoria żywność i napoje bezalkoholowe odnotowała wzrost cen w lipcu rzędu 6,8 proc. w ujęciu rocznym i 0,3 proc. w zestawieniu miesięcznym. Na tym tle spadek cen nośników energii (1,0 proc. r/r i bez zmian m/m) oraz wahania cen paliw (wzrost 0,7 proc. r/r, spadek 1,6 proc. m/m) mają wyraźnie stabilizujący wpływ na wycenę koszyka. Oznacza to jednak, że kategorie nie ujęte w dzisiejszym komunikacie cechuje przeciętnie relatywnie wysoka dynamika cen" - dodała.
Zdaniem ekspertki wzrosty cen żywności okazały się trwalsze niż można było przypuszczać jeszcze w kwietniu. Warunki pogodowe wpłynęły na podaż produktów rolnych o różnych cyklach wegetacji, ale jednocześnie drożeje ich przetwórstwo.
Do wysokich i wciąż rosnących wynagrodzeń oraz kosztów energii być może dojdzie jeszcze obciążenie podatkiem od sprzedaży detalicznej. Zgodnie z dzisiejszym stanem prawnym, rozpoczęcie poboru nastąpi z początkiem 2020 roku. Trudno sobie wyobrazić, by dodatkowy podatek był całkowicie zaabsorbowany przez sklepy. W każdym innym przypadku, należy spodziewać się co najmniej skoku w odczycie inflacji już w styczniu - czytamy w komentarzu.
Jej zdaniem podobnie można powiedzieć o cenach energii, które pozostają regulowane (de facto subsydiowane) dla gospodarstw domowych, ale już niekoniecznie dla firm świadczących usługi gospodarstwom domowym.- wskazała.
- podkreśliła ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan.
Podkreśliła, że mimo wysokiej inflacji, prawdopodobieństwo zmiany poziomu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej jest minimalne – głównie dlatego, że spowolnienie gospodarcze powinno naturalnie stłumić inflację.