Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyższa pensja nie oznacza większych oszczędności. Co Polacy zrobiliby z podwyżką? [RAPORT]

16 lipca 2018, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Para licząca oszczędności
Para licząca oszczędności/Shutterstock
Co trzeci Polak spodziewa się, że w ciągu najbliższego roku dostanie podwyżkę. Co z nią zrobi? Dość szybko wyda.

To jeden z wniosków z raportu „Portfel statystycznego Polaka” przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów na podstawie wyników badań przeprowadzonych przez Kantar Millward Brown.

Ankieterzy pytali m.in. o ocenę perspektyw własnej sytuacji finansowej w ciągu najbliższego roku. Około 35 proc. badanych uważa, że ich zarobki wzrosną. To dużo więcej niż w pierwszej edycji raportu z 2015 r. Wtedy optymistami było ledwie 12 proc. ankietowanych.

Dzisiaj największymi są ci, którym już teraz nieźle się wiedzie, czyli osoby z najwyższymi pensjami. Tam, gdzie średni dochód rodziny przekracza 6 tys. zł, odsetek odpowiedzi na „tak” jest wyższy od średniej i wynosi aż 48 proc. Podwyżek częściej oczekują mieszkańcy średnich i dużych miast niż wsi i miasteczek. Optymizm jest też cechą ludzi młodych. Aż 79 proc. uczących się i studiujących oczekuje, że będzie dostawać więcej za swoją pracę.

Taki rozkład odpowiedzi w sprawie przyszłego wynagrodzenia nie dziwi, bo jest pochodną sytuacji na rynku pracy. Szczególnie dotkliwy w niektórych branżach jest brak pracowników wykwalifikowanych, których wynagrodzenia już dziś należą do najwyższych. Choć raport tego nie precyzuje, to zapewne dobrze zarabiający specjaliści spodziewają się kolejnych podwyżek. Duży popyt na pracę ułatwia też start na rynku młodym ludziom, wypierając takie formy zatrudnienia, jak umowy śmieciowe. Stąd tyle optymizmu wśród uczniów i studentów.

Ale dobre nastroje to również efekt tego, co już się wydarzyło w budżetach gospodarstw domowych. Niemal 70 proc. zanotowało poprawę dochodów od czasu poprzedniego badania w 2015 r. Jednak równocześnie prawie 61 proc. twierdzi, że wyraźnie wzrosły ich wydatki, bo ich zdaniem koszty życia się zwiększyły. Stąd słabe perspektywy na budowę oszczędności mimo spodziewanej dalszej poprawy sytuacji finansowej. Około 40 proc. pytanych uważa, że będzie w stanie coś odłożyć albo spłaci stare długi. Ale połowa ankietowanych spodziewa się wyższych wydatków. I to głównie ci, którzy już dziś mają wysokie dochody. W tej grupie aż 56 proc. uważa, że będzie wydawać więcej niż dziś. Wyższych wydatków najczęściej spodziewają się mieszkańcy dużych miast (55 proc.).

– mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.

Mimo spodziewanego wzrostu dochodów odsetek osób zakładających zaciąganie nowych zobowiązań spadł tylko nieznacznie, z 15 proc. do 13 proc. obecnie. Zwiększyła się za to grupa tych, którzy zamierzają zaciągnąć nowy kredyt lub wziąć pożyczkę: z 4 proc. do 7 proc. Największe skłonności do zadłużania się mają bezrobotni i emeryci oraz osoby, gdzie dochody rodzin nie przekraczają 2 tys. zł (17–24 proc.). Adam Łącki zauważa, że Polacy po 60. roku życia najczęściej spodziewają się ewentualnego zadłużenia, co można tłumaczyć próbami utrzymania standardu życia przy niższej emeryturze.

– dodaje prezes Krajowego Rejestru Długów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj