Dziennik Gazeta Prawana logo

PJN oskarża rząd. "Chowa dług publiczny"

25 lipca 2011, 16:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wyciągnięcie pieniędzy z Funduszu Rezerwy Demograficznej i żądania, by największe polskie spółki wypłaciły rządowi dywidendę to dowód na to, że finanse publiczne są w opłakanym stanie - twierdzi lider PJN. Paweł Kowal domaga się więc, by minister finansów powiedział prawdę o stanie państwa.

 Rząd ukrywa prawdę o stanie finansów publicznych, "chowa dług publiczny" - uważają politycy PJN. Partia ta apeluje, by minister finansów na najbliższym posiedzeniu Sejmu przedstawił rzetelną informację na temat stanu finansów państwa. Według prezesa PJN Pawła Kowala, dwa fakty "bardzo dobrze obrazują, że mamy problem z budżetem państwa".

"Niepokoi to, że minister skarbu już żąda dywidendy od Orlenu i Lotosu" - powiedział Kowal w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie. Jego zdaniem, to sygnał, że "z finansami państwa nie jest dobrze". Jak przekonywał, to także "niedobry sygnał" dla kupujących paliwo, którzy powinni się spodziewać wzrostu cen.

Kowal mówił także o Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD). Według PJN, w najbliższym czasie Rada Ministrów ma się zająć rządowym projektem rozporządzenia ws. wykorzystania w 2011 roku pieniędzy z Funduszu Rezerwy Demograficznej. "Kolejny raz rząd sięga do FRD wbrew partnerom społecznym. Zostaje złamana umowa społeczna i zasada, dla jakiej ten fundusz został utworzony" - powiedział lider PJN.

Jak zaznaczył, Fundusz miał być gwarancją że - gdy będą już widoczne skutki kryzysu demograficznego w Polsce - znajdą się pieniądze na wypłaty emerytur. "Jeśli rząd z jednej strony nie prowadzi polityki demograficznej, z drugiej - wbrew ustaleniom - wyjmuje pieniądze z FRD, do czego w tym momencie nie ma podstaw, to naraża przyszłe pokolenie, tych, którzy dziś pracują, na to, że nie znajdą się pieniądze na ich emerytury" - mówił Kowal.

Poseł PJN Tomasz Dudziński zaapelował, by rząd odstąpił od tego pomysłu. Jak mówił, negatywne opinie o projekcie rozporządzenia płyną zarówno ze strony pracodawców, jak i central związkowych. Dudziński przytoczył m.in. opinię Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej, że "środki gromadzone na koncie Funduszu powinny generować dochody na rzecz przyszłych emerytów, a nie zapewniać płynność FUS". "To jest pozorna metoda obniżania długu" - uważają pracodawcy.

Jak mówił Dudziński, także według NSZZ "Solidarność" gromadzenie w FRD środków pieniężnych jest obecnie niezbędne "w celu ich wykorzystania wówczas, gdy struktura demograficzna polskiego społeczeństwa ulegnie dalszemu pogorszeniu". Według polityka PJN, również OPZZ stoi na stanowisku, że "problemy związane z sytuacją budżetu i FUS powinny być rozwiązywane przez kroki mające na celu zwiększenie wpływów, a nie pieniędzmi z FRD".

"Na koniec 2011 roku środki, które będą na koncie Funduszu, będą mniejsze niż pobrane z Funduszu. Jeśli to rozporządzenie wejdzie w życie, to 4 mld zł zamiast być gromadzone na poczet przyszłych emerytur, już teraz będzie przez rząd przejadane" - oświadczył.

Dudziński mówił także, że "rząd jest o wiele bardziej optymistyczny niż osoby, które profesjonalnie zajmują się sprawami gospodarki". "Rząd zapowiada, że wzrost gospodarczy wyniesie 4 proc. Tymczasem, według NBP jest to 3,2 proc., a średnia ekspertów wynosi 3,71 proc." - powiedział poseł PJN.

Zaznaczył, że deficyt budżetowy w 2010 roku wyniósł prawie 8 proc. "To najwyższy poziom w ostatnim dwudziestoleciu. Dług publiczny sięgnął 55 proc. PKB - jest to ponad 20 tys. 638 zł na jednego mieszkańca. Za rządów koalicji PO-PSL dług publiczny zwiększył się o 200 mld zł - to przyrost większy niż za rządów Edwarda Gierka" - wyliczał poseł PJN.

Według niego, rząd planuje "schować" ponad 300 mld zł długu. "Ponad 200 mld zł - to wynik manipulacji przy systemie OFE. (...) 30 mld zł już schowano w Krajowym Funduszu Drogowym. (...) 70 mld schowane w wyniku zmian w ustawie o Banku Gospodarstwa Krajowego, 20 mld zł - w wyniku sięgnięcia do Funduszu Rezerwy Demograficznej" - mówił polityk PJN.

Dlatego - oświadczył Dudziński - jego ugrupowanie chce informacji ministra finansów na najbliższym posiedzeniu Sejmu (26-29 lipca) o rzeczywistym stanie finansów publicznych. "Żądamy, by w sytuacji, gdy rząd sięga coraz to do nowych środków, a tak naprawdę do kieszeni podatników, tankujących paliwo, przyszłych emerytów, by minister finansów przedstawił rzetelną informację nt. stanu finansów państwa" - powiedział poseł PJN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj