Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela ma bolesną niespodziankę. To nowe unijne podatki!

Bruksela ma bolesną niespodziankę. To nowe unijne podatki!
Shutterstock
Finansowanie Unii Europejskiej na obecnym poziomie jest możliwe, ale pod warunkiem znalezienia nowych źródeł dochodu – przekonuje dyrektor generalny do spraw budżetu KE Herve Jouanjean. I znajduje wyjście: trzeba płacić Unii podatki

Komisja Europejska chce, żeby jej budżet na lata 2014 – 2020 był finansowany z nowych podatków. 29 czerwca KE wystąpi o zwiększenie dotychczasowych świadczeń na rzecz Unii – powiedział „DGP” dyrektor generalny ds. budżetu KE Herve Jouanjean. Jeśli państwa odrzucą pomysł, od 2014 roku będzie mniej pieniędzy na politykę spójności. Straci na tym m.in. Polska.

W sprawie budżetu Komisja Europejska ma monopol na inicjatywę ustawodawczą. Za trzy tygodnie ruszy batalia o pieniądze Unii po 2014 roku. Herve Jouanjean widzi sześć źródeł finansowania unijnego budżetu:

● ogólnoeuropejskie podatki od emisji CO2,

● od przelotów lotniczych,

● od zysków firm CIT,

● od sprzedaży nośników energii (np. część akcyzy na benzynę byłaby przekazywana do budżetu UE),

● od usług finansowych,

● od podatku VAT (podobna zasada jak przy CIT).

Propozycje na pewno wywołają burzę. Herve Jouanjean już dziś zastrzega, że przynajmniej dwie z nich muszą zyskać akceptację, jeżeli UE ma się dalej wywiązywać z postawionych jej zadań. To nie zmienia faktu, że część państw i tak już nosiła się z zamiarem ograniczenia, a nie zwiększania świadczeń na rzecz wspólnej polityki. Wielka Brytania chce obniżyć wydatki UE po 2013 roku poniżej 1 proc. PKB, co oznacza 250 mld euro mniej niż w obecnym budżecie. Gdyby pojawił się pomysł europodatku, musiałaby rozpisać narodowe referendum. Podobne stanowisko zajmują kraje skandynawskie i Holandia. Co więcej, płatnicy szukają oszczędności na tym, na czym Polsce zależy najbardziej – polityce spójności.

Obecny budżet UE na lata 2007 – 2013 wynosi 1,13 proc. PKB państw członkowskich, w sumie 975 mld euro na siedem lat. Po obniżeniu do 1 proc. – jak chce Londyn – jedynym ratunkiem na utrzymanie podobnego poziomu wydatków UE będą europejskie podatki. Parlament Europejski popiera ten pomysł. Jego zdaniem budżet UE w kolejnej perspektywie powinien wynosić 1,035 bln euro. To więcej o 60 mld euro – co stanowi nieco ponad połowę bailoutu dla Grecji. Ambitny budżet popiera również Warszawa. Ale to nie znaczy, że popieramy pomysły podatkowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBruksela ma bolesną niespodziankę. To nowe unijne podatki! »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj