Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd odrzucił wniosek o zwrot akcyzy elektrowniom

22 czerwca 2011, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd odrzucił wniosek o zwrot akcyzy elektrowniom
Shutterstock
Elektrownie nie dostaną z powrotem 11 mld zł akcyzy, którą wliczały do ceny prądu. Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał twierdzenia trybunałów niższej instancji, że taki zwrot doprowadziłby do bezpodstawnego wzbogacenia się zakładów.

Na rozstrzygnięcie sprawy przez NSA czekały od wielu miesięcy zarówno elektrownie, jak i resort finansów. Dyrektor departamentu podatku akcyzowego i ekologicznego w Ministerstwie Finansów Wojciech Bronicki poinformował w środę w sądzie, że do końca 2010 r. elektrownie złożyły wnioski o zwrot 6,5 mld zł.

W czarnym dla budżetu scenariuszu maksymalna kwot zwrotu mogłaby sięgnąć 11 mld zł (wraz z odsetkami) - to kwota całej akcyzy odprowadzonej przez elektrownie na podstawie polskich przepisów uznanych za niezgodne z unijnymi.

"Orzeczenie sądu nas satysfakcjonuje, jest korzystne z punktu widzenia racjonalności gospodarki i bezpieczeństwa realizacji budżetu. Przeciwne stanowisko sądu byłoby niekonstytucyjne, mogłoby doprowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia kosztem skarbu państwa" - powiedział PAP wiceminister finansów, szef służby celnej Jacek Kapica.

Izba Gospodarcza NSA uznała w środę w uchwale, że w rozumieniu Ordynacji podatkowej "nie jest nadpłatą kwota podatku akcyzowego uiszczona z tytułu sprzedaży energii elektrycznej, w sytuacji, w której ten, kto ją uiścił nie poniósł z tego tytułu uszczerbku majątkowego".

To oznacza, że jeżeli producent energii wliczył akcyzę do ceny prądu, to fiskus nie będzie jej oddawał. Sprawa nie była jednoznaczna, ośmiu z 21 sędziów zgłosiło tzw. zdania odrębne.

"Celem wskazanych roszczeń jednostki (wynikających z nadpłaty podatku - PAP) jest wyłącznie ochrona jej dóbr prawnych, przede wszystkim jej praw majątkowych przed uszczupleniem, na skutek bezprawnej ingerencji podatkowej władzy publicznej. Wykorzystywanie tych roszczeń w innych celach, np. jako środka umożliwiającego wzbogacenie się powinno być ocenione, jako nadużycie prawa niekorzystające z ochrony konstytucyjnej" - uzasadniał uchwałę sędzia Andrzej Kisielewicz.

Sprawa dotyczy akcyzy za prąd, którą od 1 stycznia 2006 r. do 1 marca 2009 r. elektrownie odprowadzały fiskusowi. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że obowiązujące w tym czasie polskie przepisy o podatku akcyzowym były niezgodne z unijnymi. Dyrektywa wspólnotowa wskazuje, że podatnikiem akcyzy powinien być dystrybutor energii, a nie producent, jak przewidywała polska ustawa. Polska miała czas do 1 stycznia 2006 roku na dostosowanie się do wymogów UE, ale zrobiła to dopiero 1 marca 2009 r.

Powołując się na orzeczenie ETS elektrownie zaczęły występować o zwrot nadpłaconego - ich zdaniem - podatku. Izby celne konsekwentnie odmawiają zwrotu podatku, twierdząc, że prowadziłoby to do bezpodstawnego wzbogacenia elektrowni - nie poniosły one, bowiem kosztu spornej akcyzy, gdyż cały podatek został wliczony w cenę prądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj