>>>Ten program rozliczy cię z fiskusem

Reklama

Ministerstwo Finansów utopiło miliardy euro rezerwy, interweniując na rynku walutowym - twierdzi "Nasz Dziennik". Konkretnie chodzi o 4 mld euro, jakie ubyły ze stanu rezerw walutowych pod koniec 2010 r. Dziennikarze podejrzewają, że zostały przeznaczone na operacje finansowe, mające na celu obniżenie kursu złotego wobec europejskiej waluty.

Dzięki temu spadł nominalny poziom długu rządowego. Na razie nie można jeszcze tego oficjalnie potwierdzić, bo informacje zostaną ogłoszone w II kwartale. Milczy zarówno resort finansów, jak i NBP. Wiadomo, że sprzedaż rezerw walutowych do banku centralnego nie wpływa na kurs złotego. Inaczej jest, gdy upłynnianie zapasów odbywa się bezpośrednio na rynku.

To sztuczki zmierzające do tego, by uniknąć progu 55 proc. PKB zadłużenia. Inżynieria finansowa na wzór Grecji - czytamy w "Naszym Dzienniku".