Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela naciska coraz mocniej. Złoty to wytrzyma?

1 lutego 2011, 06:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
złoty
złoty/Inne
Złoty nieco odrobił straty, ale to wcale nie oznacza, że polska waluta jest bezpieczna. Szef Komisji Europejskiej przypomniał, że Bruksela nie wierzy, iż Warszawie uda się ograniczyć deficyt. Złoty znalazł się pod wielkim ciśnieniem

Złotemu nie zaszkodził ani druzgocący komunikat Barclays Capital, który ostrzega, że nasz kraj może mieć problemy z finansowaniem deficytu budżetowego, ani ostrzeżenia agencji ratingowej Fitch – skrytykowała rząd za brak walki z długiem. Po nerwowym piątku, kiedy złoty mocno stracił wobec największych walut, wczoraj odrabiał straty. Nie zaszkodziła mu nawet rewolta w Egipcie.

Nie oznacza to jednak, że nasza waluta jest bezpieczna. Stanęła wręcz na rozdrożu. Wczoraj przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso przypomniał, że KE wątpi w możliwość zmniejszenia przez Polskę deficytu finansów publicznych do 3 proc. PKB w 2012 roku.

Wcześniej unijny komisarz do spraw gospodarczych Olleg Rehn wysłał do ministra Jacka Rostowskiego list z prośbą o przedstawienie szczegółów planu reform. Rostowski zapowiedział, że korespondencję wyśle do końca stycznia. Jak ustalił „DGP”, do wczoraj odpowiedź z Warszawy do Brukseli nie dotarła.

Co na to analitycy? Na razie nie zmieniają swoich prognoz dotyczących naszej waluty.

– W ciągu kilku najbliższych dni złoty umocni się do dolara o 3 – 4 grosze. Będzie też silniejszy wobec franka, kurs względem tej waluty zejdzie poniżej 3 zł – mówi Marek Wołos, analityk TMS Brokers. Wczoraj po południu frank kosztował 3,04 zł, euro 3,93 zł, a dolar 2,86 zł. Nasza waluta umocniła się o ok. 1 proc.

Co takiego się dzieje, że złoty jest mocny? Pomaga mu Europejski Bank Centralny. Ponieważ inflacja w strefie euro idzie w górę, rynek spodziewa się ostrego komunikatu po czwartkowym posiedzeniu EBC. A to znaczy, że stopy w Eurolandzie mogą wzrosnąć szybciej niż w Stanach Zjednoczonych. Umocni to zarówno wspólną walutę, jak i złotego.

Drugim powodem siły naszego pieniądza są oczekiwania na podwyżki stóp w Polsce. Rada Polityki Pieniężnej nie podniesie ich w lutym, ale w marcu taka decyzja jest już bardzo prawdopodobna.

To, co dalej będzie się działo z kursem złotego, zależy w dużym stopniu od rozwoju sytuacji w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Jeżeli egipska rewolucja rozleje się na sąsiednie kraje, konsekwencje mogą być dramatyczne i nasza waluta straci na wartości.

Złoty będzie musiał także stawić czoła zagrożeniom wewnętrznym: późną jesienią, gdy poznamy wyniki wyborów parlamentarnych, analitycy i inwestorzy upomną się o zapowiadane reformy strukturalne, o które Komisja Europejska dobija się już teraz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj