Dziennik.pl logo

Gospodarka odbija, ale Polacy bankrutują. KRD podaje konkretne liczby

dzisiaj, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Gospodarka odbija, ale Polacy bankrutują. KRD podaje konkretne liczby
Gospodarka odbija, ale Polacy bankrutują. KRD podaje konkretne liczby/ShutterStock
Choć dane dotyczące wynagrodzeń i inflacji pokazują poprawę sytuacji finansowej Polaków, liczba upadłości konsumenckich wciąż rośnie. W pierwszej połowie 2026 roku bankructwo ogłosiło 12,2 tys. osób. W tym samym czasie wierzyciele stracili 297,3 mln zł – o ponad 10 mln zł więcej niż pół roku wcześniej – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów.

Eksperci zwracają uwagę, że część tych strat można było ograniczyć. Niemal co drugi konsument, który w pierwszym półroczu 2026 roku ogłosił upadłość, był już wcześniej wpisany do KRD. Problemy finansowe wielu osób trwały więc latami, zanim doszło do formalnego bankructwa.

Poprawa wskaźników gospodarczych nie zatrzymała fali niewypłacalności. Według danych GUS mediana wynagrodzeń w styczniu wzrosła o 8,2 proc., a inflacja konsumencka w czerwcu spadła do 2,5 proc. rok do roku. Mimo tego liczba upadłości konsumenckich zwiększyła się – w pierwszej połowie tego roku było ich o około 800 więcej niż sześć miesięcy wcześniej.

Gospodarka odbija, ale Polacy bankrutują. KRD podaje konkretne liczby

Łączne zadłużenie pozostawione przez osoby ogłaszające upadłość, które wcześniej figurowały w KRD, wyniosło 297,3 mln zł. Dla porównania, pół roku wcześniej kwota ta sięgała 287 mln zł.

Upadłość konsumencka dotyczy zwykle osób, które borykają się z problemami finansowymi już od dłuższego czasu. Ostatnie lata nie były łatwe dla gospodarstw domowych i teraz obserwujemy konsekwencje tej sytuacji. Jeszcze w 2023 roku mieliśmy do czynienia z bardzo wysoką inflacją średnioroczną, wynoszącą 11,4 proc. Do tego doszły drogie kredyty. Stopa referencyjna NBP jesienią 2023 roku wynosiła 5,75 proc. Wysoki poziom stóp utrzymywał koszt kredytów na podwyższonym poziomie, zwłaszcza tych o zmiennym oprocentowaniu. Obecna poprawa sytuacji gospodarczej nie powinna usypiać czujności firm. Bankructwa klientów i związane z nimi straty mogą pojawić się z dużym opóźnieniem, dlatego warto na bieżąco monitorować ich sytuację finansową – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Największe zobowiązania wobec banków i firm pożyczkowych

Najwięcej pieniędzy wierzyciele stracili przez niespłacone zobowiązania wobec instytucji finansowych. Banki, SKOK-i, firmy pożyczkowe oraz ubezpieczyciele czekają na spłatę blisko 81 mln zł.

Duże zaległości dotyczą także sektora publicznego. Długi wobec administracji państwowej i samorządowej przekraczają 16 mln zł. Z tej kwoty niemal 10 mln zł stanowią zaległości alimentacyjne, a 3,62 mln zł – zobowiązania sądowe.

Długi alimentacyjne są szczególnym przypadkiem, ponieważ nie podlegają umorzeniu w ramach postępowania upadłościowego. Sama upadłość nie uniemożliwia również dochodzenia lub podwyższenia alimentów na drodze sądowej.

Straty poniosły także firmy telekomunikacyjne, energetyczne oraz podmioty związane z rynkiem nieruchomości. Zadłużenie wobec telekomów wyniosło 2,75 mln zł, wobec firm energetycznych 391,1 tys. zł, a wobec spółdzielni, zarządców nieruchomości i zakładów gospodarki komunalnej – 383,4 tys. zł.

Znaczna część zadłużenia konsumentów została już sprzedana firmom zajmującym się zarządzaniem wierzytelnościami. Łączna wartość takich zobowiązań wyniosła 195,3 mln zł.

Już przy pierwszych problemach ze spłatą zobowiązań warto skorzystać ze wsparcia firmy windykacyjnej i nie unikać kontaktu z wierzycielami. Im wcześniej dłużnik podejmie dialog i wspólnie z nimi wypracuje realny plan spłaty zadłużenia, tym większa szansa na uniknięcie najpoważniejszych konsekwencji, w tym upadłości konsumenckiej. Brak reakcji sprawia, że niespłacane zobowiązania zaczynają się nawarstwiać, rosną odsetki, a ignorowanie wezwań do zapłaty i niepodjęcie działań naprawczych często prowadzą do egzekucji komorniczej. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów – nie oznacza automatycznego umorzenia długów. Zobowiązania takie jak zaległe alimenty nadal podlegają spłacie, a sposób regulowania należności określa sąd – wyjaśnia Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

W miastach bankrutuje więcej osób niż na wsiach

Najwięcej osób ogłaszających upadłość mieszkało w miastach. W pierwszym półroczu 2026 roku było to 3,93 tys. konsumentów, którzy mieli 12,9 tys. przeterminowanych zobowiązań na łączną kwotę 156,4 mln zł.

Na wsiach upadłość ogłosiło 996 osób. Ich zaległości obejmowały ponad 3,1 tys. rachunków o wartości 37,6 mln zł.

Pod względem wartości zadłużenia większy problem dotyczył mężczyzn. W KRD widniało ponad 4 tys. upadłych konsumentów, którzy nie spłacili 12,8 tys. zobowiązań na niemal 178,4 mln zł. W przypadku kobiet było to 3,28 tys. osób i 10,3 tys. zaległych płatności o wartości prawie 119 mln zł.

Najczęściej problemy z wypłacalnością dotykały osoby w wieku 36–45 lat. W tej grupie było 2,13 tys. bankrutów, których zadłużenie wyniosło 86,1 mln zł. Kolejną grupą wysokiego ryzyka byli konsumenci w wieku 26–35 lat – 1,78 tys. osób miało zaległości sięgające 65,7 mln zł.

Mazowsze z największą kwotą długów po bankrutach

Największe straty po upadłościach konsumenckich odnotowano na Mazowszu. Łączna kwota zaległości wyniosła tam 55,9 mln zł. Zadłużenie pozostawiło 1,19 tys. osób, które nie uregulowały 3,6 tys. zobowiązań.

Drugie miejsce zajęło województwo śląskie. Tamtejsi bankruci pozostawili po sobie 46,1 mln zł zaległości. Upadłość ogłosiło 1,12 tys. mieszkańców regionu, a liczba nieopłaconych zobowiązań wyniosła 3,47 tys.

Najmniejsze koszty tegorocznych bankructw poniosło województwo opolskie. 159 osób nie spłaciło tam 488 należności na łączną kwotę 5,44 mln zł. Niewiele więcej wyniosły zaległości w Podlaskiem – 5,93 mln zł. W tym regionie upadłość ogłoszono wobec 156 osób, które miały 441 niespłaconych zobowiązań.

Źródło: KRD

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Lena Ratajczyk
oprac. Lena Ratajczyk

Redaktorka specjalizująca się w tematyce lifestylowej. Prywatnie miłośniczka sportu, dobrej kuchni i astrologii.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGospodarka odbija, ale Polacy bankrutują. KRD podaje konkretne liczby »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj