Dziennik.pl logo

Brytyjskie media podziwiają Polskę. Eksperci jednak ostrzegają: Dotychczasowe paliwo wzrostu się kończy

cosmopolitan twarda 4 warszawa
Brytyjskie media podziwiają Polskę. Eksperci ostrzegają jednak: Dotychczasowe paliwo wzrostu się kończy/Shutterstock
Zagraniczne media z uznaniem przyglądały się dynamicznemu skokowi cywilizacyjnemu Polski, wskazując nawet na możliwość prześcignięcia niektórych gospodarek zachodnich. Jednak dotychczasowy model rozwoju, oparty na niskich kosztach pracy i wsparciu z funduszy unijnych, wyraźnie dobiega końca. Przed polską gospodarką stoją zupełnie nowe wyzwania - oceniono.

W ostatnich latach Polska stała się jednym z najbardziej wyróżniających się przykładów sukcesu gospodarczego w Europie. Szybkie tempo wzrostu PKB, wyższe pensje oraz wyraźny skok jakości życia sprawiły, że zachodnie media, w tym brytyjskie czasopismo The Telegraph, z uznaniem opisywały polskie osiągnięcia. Pojawiały się wręcz prognozy wskazujące, że Polacy w wybranych obszarach mogą wkrótce zrównać się z poziomem życia mieszkańców Wielkiej Brytanii lub nawet ich prześcignąć.

Dzisiaj jednak eksperci ds. ekonomii ostrzegają, że dotychczasowy model wzrostu przestał być wystarczający. Dotychczasowe źródła sukcesu wyczerpują się, a przed krajową gospodarką stają zupełnie nowe wyzwania organizacyjne i strukturalne.

Koniec przewagi opartej na niskich kosztach zatrudnienia

Przez wiele lat główną zaletą przyciągającą zagraniczny kapitał były relatywnie niskie koszty pracy. To właśnie atrakcyjne stawki wynagrodzeń zachęcały międzynarodowe koncerny do przenoszenia do Polski zakładów produkcyjnych oraz centrów usługowych.

Obecnie ten atut stopniowo zanika. Systematyczny wzrost zarobków sprawia, że Polska przestaje być kojarzona z tanią siłą roboczą. Dodatkowo przedsiębiorcy coraz mocniej odczuwają trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników.

Sytuację komplikuje fakt, że Polska powoli traci przewagę wynikającą ze zwykłego włączenia w zachodnioeuropejskie łańcuchy dostaw, które do tej pory napędzały polski przemysł i eksport. Równolegle należy spodziewać się ograniczenia dopływu funduszy z Unii Europejskiej, które przez długie lata napędzały rozbudowę infrastruktury drogowej i finansowały znaczną część inwestycji publicznych.

Wydatki zbrojeniowe jako nowy impuls lub potencjalne obciążenie

W obliczu napięć na arenie międzynarodowej priorytetem państwa stało się bezpieczeństwo. Polska wysunęła się na czoło państw członkowskich NATO pod względem udziału wydatków obronnych w gospodarce, dążąc do przeznaczania na ten cel niemal 5 procent PKB.

Z jednej strony rząd oczekuje, że mocny zastrzyk finansowy dla rodzimego przemysłu zbrojeniowego przełoży się na wzrost bezpieczeństwa, utworzenie nowych miejsc pracy oraz rozwój nowatorskich technologii, które w przyszłości zasilą eksport.

Z drugiej strony ekonomiści przypominają, że tak gigantyczne nakłady obronne są wielkim wyzwaniem dla budżetu państwa. Chociaż w obecnych realiach geopolitycznych są one w pełni uzasadnione, same w sobie nie zapewnią automatycznie szybszego rozwoju gospodarczego. Państwo musi bowiem umiejętnie zrównoważyć potrzeby militarne z budżetem na inne kluczowe dziedziny i inwestycje cywilne.

Zmieniające się oczekiwania zagranicznych inwestorów

Sposób, w jaki Polska jest oceniana przez międzynarodowe rynki finansowe, ulega przeobrażeniu. W minionych latach głównym czynnikiem przyciągającym uwagę było szybkie zmniejszanie dystansu do bogatych państw Europy Zachodniej.

Dziś inwestorzy zagraniczni dokładniej przyglądają się kondycji finansów publicznych, stabilności środowiska politycznego oraz przewidywalności tworzonego prawa. Wskazuje się, że na decyzje o lokowaniu dużego kapitału wpływ mają również kwestie związane ze sprawnością wymiaru sprawiedliwości. Pewność prawa i jakość instytucji stają się dla nowoczesnej gospodarki równie ważne jak koszty prowadzenia działalności operacyjnej.

Polska gospodarka wkracza w zupełnie nowy etap. Jak zauważa The Telegraph, nasz kraj przestaje być wyłącznie rywalem goniącym bogatsze państwa i zaczyna konkurować z nimi na bardziej równych zasadach.

Oznacza to, że przyszły wzrost nie będzie już zależał od prostej przewagi cenowej, stałego napływu kapitału zagranicznego czy dotacji z Unii Europejskiej. Kluczowymi czynnikami sukcesu w nadchodzących dekadach staną się innowacyjność, jakość instytucji publicznych, zdolność do budowy własnego kapitału oraz dynamiczny rozwój nowoczesnych gałęzi przemysłu.

Źródło: Polskiobserwator

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDuże zmiany dla turystów. Biuro podróży da voucher za odwołaną wycieczkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj