Ogólną dyskusję nad projektem komisje przeprowadziły w grudniu ub.r., teraz mają procedować poszczególne jego zapisy.

Ustawa ws. frankowiczów

Projekt planowanej ustawy „o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego”, rząd przyjął w końcu września ub.r.

Reklama

Jak wtedy zapowiadano, ustawa ma na celu m.in. umożliwienie sądom sprawniejszego rozpatrywania spraw „frankowych”, ich przyspieszenie oraz zmniejszenie obciążenia sądów wygenerowanego przez te postępowania. Dziesiątki tysięcy takich trwających w sądach postępowań spowalnia bowiem ich funkcjonowanie, szczególnie w największych apelacjach, w tym warszawskiej.

Ustawa poprawi działanie sądów okręgowych i sądów apelacyjnych. Szybsze załatwianie spraw CHF to lepszy dostęp wszystkich obywateli do sądów i wstęp do cyfrowej transformacji wymiaru sprawiedliwości – zaznaczało jesienią MS.

Co wprowdza projekt ustawy?

Reklama

Zgodnie z zapisami projektu, m.in. obowiązek spłacania rat przez kredytobiorcę byłby wstrzymywany z mocy prawa z chwilą doręczenia bankowi pozwu – do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Chodzi o to, aby rozwiązanie takie miało charakter automatyczny, czyli nie wymagało wydawania orzeczeń ani zarządzeń.

Ponadto projekt przewiduje, że w procesie, w którym kredytobiorca dochodzi należności wynikających z nieważności umowy kredytu, bank będzie miał możliwość dochodzenia roszczenia wzajemnego na wypadek, gdyby umowa okazała się nieważna. Propozycja ta zmierza do realizacji naczelnej idei zmian, czyli do dokonywania rozliczenia roszczeń banku i konsumenta w jednym postępowaniu sądowym i jednym orzeczeniu. Obecnie bowiem po wytoczeniu przez kredytobiorcę sprawy o zwrot dokonanych wpłat bank wytacza powództwo o zwrot wypłaconego kapitału, co powoduje dublowanie się postępowań.

Inne zapisy projektu odnoszą się na przykład do szerszych możliwości rozpoznawania takich spraw przez sądy na posiedzeniach niejawnych, ewentualności słuchania świadków w ramach posiedzeń zdalnych, a także umożliwienia przesłuchania strony przez złożenie zeznań na piśmie. Po cofnięciu pozwu lub apelacji postępowanie będą mogli umarzać referendarze sądowi.

Dyskusja w komisjach sejmowych

- W czwartek spodziewam się dyskusji dotyczącej zapisów o możliwości składania oświadczeń w sprawie tzw. zarzutu potrącenia. To był taki sporny element, czekaliśmy na orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, który miał się potrąceniami zająć. Teraz jesteśmy już mądrzejsi o te orzeczenia, jesteśmy gotowi na ewentualne korekty, aby projekt mógł iść dalej - powiedział PAP wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

Kwestia przepisu dotyczącego tzw. zarzutu potrącenia zdominowała posiedzenie komisji w grudniu. - Ten przepis odnoszący się do tzw. zarzutu potrącenia, to jest masakra i ogromny ukłon w stronę banków, wszystkie pozostałe przepisy mają znaczenie prawie zerowe - oceniała wtedy na przykład Małgorzata Wassermann (PiS).

Zgodnie z przepisami, zarzut potrącenia może podnieść pozwany, czyli np. bank, w sprawach, w których występuje wzajemność wierzytelności, a tak jest najczęściej w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Zgodnie z zapisem projektu „zarzut potrącenia może zostać podniesiony aż do zamknięcia rozprawy przed sądem drugiej instancji”. Taki propozycja - wydłużająca czas na ewentualne podniesienie tego zarzutu - według jego krytyków będzie mogła być wykorzystywana do wydłużania i opóźniania procesów.

Czy projekt ustawy jest "probankowy"?

Zdaniem wiceministra Myrchy twierdzenie, iż projekt jest „probankowy” jest bezzasadne i nieuzasadnione. - Chcemy, żeby strony w ramach jednego postępowania miały możliwość załatwienia swoich wzajemnych roszczeń, a dziś zarzut potrącenia można zgłosić na bardzo wczesnym etapie sprawy, więc założenie, że będzie można to zrobić na dłuższym etapie wydaje się być odpowiedzią, aby zachęcać do skupienia tego w jednym postępowaniu - tłumaczył Myrcha w grudniu PAP.

TSUE zajmował się już kwestiami potrąceń w różnych wyrokach. Ostatnio, w drugiej połowie stycznia br. odpowiedział na pytania warszawskiego sądu, który zastanawiał się, czy bank mógł podnieść w toku procesu zarzut potrącenia wierzytelności o zwrot kapitału kredytu jako zarzut ewentualny, użyty na wypadek, gdyby sąd nie uwzględnił stanowiska banku, że umowa kredytu jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków.

Europejski Trybunał stwierdził w odpowiedzi, że uwzględnienie przez sąd krajowy zarzutu potrącenia zgłoszonego przez bank nie jest sprzeczne z unijnym prawem. Zrobił jednak zastrzeżenie, że konsument powinien zostać poinformowany o konsekwencjach stwierdzenia nieważności umowy i dąży do jej podważenia, mając wiedzę o ewentualnych roszczeniach banku dotyczących kapitału.

Początek posiedzenia sejmowych komisji wyznaczono w czwartek w południe. Wiceminister Myrcha zaznaczył w rozmowie z PAP, że według wstępnych planów możliwe jest, aby już na kolejnym posiedzeniu Sejmu sprawozdanie komisji zostało przedstawione na plenarnych obradach, a projektowana ustawa przyjęta przez Izbę.

Marcin Jabłoński