Znikają sklepy legendarnego "Społem"

Społem to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na polskim rynku handlowym, jednak liczba jej sklepów maleje. Według szacunków obecnie ma ponad 2 tys. placówek. Jednak w czasach PRL miało być ich nawet 11 tys.

Reklama

Jak ustalił portal "Business Insider", od 2019 roku zamknięto około 50 sklepów. Ostatnio było głośno o likwidacji Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Społem" z Łodzi, gdzie działało 10 placówek sieci, a teraz wszystkie są zamykane. Jednak to nie wszystko. Zamykane są punkty w Szczecinie, w Warszawie, czy w Pruszkowie.

Ciężka walka z dyskontami

Spółdzielcy wskazują, że problemem jest ekspansję dużych sieci. Mówią, że nie sposób wygrać z dużymi marketami i dyskontami.

"Była jedna Łódzka Spółdzielnia Spożywców, to podzielili ją na 14 mniejszych. To wręcz niesamowity błąd, bo przy takiej konkurencji, jaka weszła w późniejszych latach, nie byliśmy w stanie konkurować z dużymi sklepami. Gdybyśmy pozostali jednym Społem, to kupując od dostawców, otrzymalibyśmy lepsze ceny" - tłumaczyła w "Gazecie Wyborczej" Wiesława Kołek, prezeska Spółdzielczego Domu Handlowego Central w Łodzi.

Anonimowy spółdzielca Społem w rozmowie z "Business Insiderem" powiedział, że "każdy widzi reklamy Biedronki czy Lidla. Ale reklamy to nie wszystko. Te sieci mogą sobie po prostu pozwolić na niższe ceny, bo mają zupełnie inną pozycję w rozmowach z dostawcami, i są w stanie wynegocjować dużo niższe ceny".

Reklama

Co dalej z siecią Społem?

Według źródła, spółdzielcy przewidują kolejne zamknięcia i dalsze problemy sieci. "Być może marka, która zdominowała niegdyś handel nad Wisłą, wcale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa" - czytamy na "BI".