PAP zapytała MR o poniedziałkowe publikacje nt. zachęt do nieprzechodzenia na emeryturę i o to, czy są jakieś decyzje w tej sprawie.
Poniedziałkowy "Puls Biznesu" napisał: "10 000+. Takim bonusem, wypłacanym po dwóch latach od osiągnięcia wieku emerytalnego, rząd chce zachęcić do pozostania na rynku pracy".
Również "Dziennik Gazeta Prawna" poinformował o takim bonusie. Jak podał "DGP", został on wyliczony "jako połowa wszystkich danin (podatku dochodowego, składek na ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe i rentowe – z wyłączeniem składki emerytalnej), jakie w ciągu dodatkowych lat pracy odprowadziłby ktoś zarabiający medianę pensji w gospodarce". Jak czytamy, w zaokrągleniu premia wynosiłaby – po minimum dwóch latach – około 10 tys. zł. - napisano.
- napisało Ministerstwo Rozwoju w odpowiedzi na pytania PAP.
— twierdzi rozmówca "PB". - czytamy w gazecie.
— argumentowało źródło "PB". Zaznaczyło, że wypłata nowego świadczenia przesunęłaby się na łatwiejsze budżetowo lata.
Natomiast w "DGP" czytamy: .
Z informacji "Pulsu Biznesu" wynika, że bon emerytalny, nad którym trwają prace, może być elementem szerszego programu zachęt do dłuższej pracy. — podkreślił rozmówca gazety.
Według "PB" "jak pokazują statystyki ZUS, ok. 83 proc. osób po osiągnięciu prawa emerytalnego składa od razu wniosek o świadczenie, a 11 proc. z nich składa wniosek w ciągu roku od nabycia uprawnień". - czytamy.
"DGP" wskazał, iż "autorzy koncepcji spodziewają się, że z propozycji skorzystałoby 10–15 proc. tych, którzy osiągną wiek emerytalny".