Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbyt wczesne emerytury? Rząd stara się rozwiązać problem, który sam stworzył

13 marca 2017, 10:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/Newspix
Nasi rozmówcy z rządu chcą, by pomysł premii dla pracujących po osiągnięciu wieku emerytalnego, która miałaby wynieść ok. 10 tys. zł za dwa lata dodatkowej pracy, wszedł w życie jak najszybciej. Eksperci mają jednak wątpliwości co do szczegółów koncepcji.

– wskazuje Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.

No i skoro warunkiem uzyskania świadczenia będą dodatkowe dwa lata pracy, to co z tymi, których pracodawca w międzyczasie zbankrutuje? – – zastrzega ekspert.

Taka zachęta będzie miała pozytywny wpływ na wysokość emerytur. Ale ma też ułatwić ułożenie budżetu na 2018 r., zmniejszając wydatki emerytalne w momencie, gdy budżet będzie napięty m.in. przez podwyższenie wieku. Jak mówi Jakub Borowski z Crédit Agricole, już teraz niełatwo go spiąć. Napięcia wynikają ze wzrostu popytu na pracę i z dezaktywizacji zawodowej. Dlatego obniżenie wieku następuje w złym momencie z punktu widzenia sytuacji na rynku pracy.

Już w tym roku tylko z powodu obniżenia wieku prawo do emerytury otrzyma dodatkowe 330 tys. osób, oprócz 220 tys., które przejdą na nią zgodnie z obecnymi przepisami. Jak pokazuje doświadczenie ZUS, 18 proc. z nich nie korzysta z emerytury od razu po uzyskaniu prawa do świadczenia. Gdyby dzięki premii doszło do tego jeszcze 15 proc., z pobraniem emerytury poczekałoby łącznie 100 tys. osób. – – podkreśla Borowski.

Premia to tylko jeden z pomysłów, którymi rząd chciałby zachęcić do dłuższej pracy. Innym, o którym wspominał wicepremier Mateusz Morawiecki, byłaby wyższa waloryzacja składki dla osób pracujących po osiągnięciu wieku emerytalnego. Dziś składka na podstawowym koncie emerytalnym jest waloryzowana inaczej niż na subkoncie powstałym po zmianach w OFE. W pierwszym przypadku to suma wskaźnika inflacji i realnego wzrostu składek emerytalnych rok do roku. Drugi jest oparty na nominalnym wzroście PKB. Już ten ostatni sposób jest uważany za hojny, a dodanie kolejnego podwyższyłoby koszty i skomplikowało system. Z tego punktu widzenia premia wydaje się pomysłem prostym i neutralnym dla budżetu.

ZUS szykuje własny system zachęt. Ma on bazować na lepszej informacji dla przyszłych emerytów na temat wysokości ich świadczenia i szans na jego podwyższenie. Każdy rok pracy dłużej to świadczenie wyższe o 7–8 proc. Osoba, której należałaby się emerytura minimalna (dziś 1000 zł), po dodatkowych dwóch latach pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego dostałaby 1114 zł, a po trzech – 1225 zł. Choć już dziś na stronie ZUS jest kalkulator emerytalny, docelowo każdy ubezpieczony ma dostać pełną informację, zanim zdecyduje się przejść na emeryturę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj