-- powiedział Morawiecki w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia.
Wicepremier, minister rozwoju i finansów był pytany o publikacje nt. zachęt do nieprzechodzenia na emeryturę i o to, czy są jakieś decyzje w tej sprawie. - - skomentował.
W poniedziałek w "Dzienniku Gazecie Prawnej" pisaliśmy o bonusie, który rząd rozważa jako zachętę do pozostania na rynku pracy mimo osiągnięcia wieku emerytalnego. Został on wyliczony "jako połowa wszystkich danin (podatku dochodowego, składek na ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe i rentowe – z wyłączeniem składki emerytalnej), jakie w ciągu dodatkowych lat pracy odprowadziłby ktoś zarabiający medianę pensji w gospodarce". Jak czytamy, w zaokrągleniu premia wynosiłaby – po minimum dwóch latach – około 10 tys. zł. "A kto chciałby pracować jeszcze dłużej, temu z każdym kolejnym rokiem by rosła. Czyli za trzyletnią pracę powyżej wieku emerytalnego dostałby już 15 tys. zł, za czteroletnią – 20 tys. zł". CZYTAJ WIĘCEJ >>>
We wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu o programie 10 000+ wypowiedziała się także premier Beata Szydło.
- powiedziała premier. Jak mówiła, "rząd zastanawia się w tej chwili nad możliwymi wariantami, cały czas dyskutujemy".
Z kolei Ministerstwo Rozwoju pytane o doniesienia prasowe nt. 10 000+, odpowiedziało PAP: "Dłuższe pozostawanie na rynku pracy jest pozytywne dla przyszłego emeryta, gdyż oznacza wyższą kwotę świadczenia. Dlatego istotna jest edukacja w tym zakresie i rozważane są ewentualne zachęty. Na tę chwilę nie ma jednak decyzji, co do konkretnej propozycji".
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska poinformowała we wtorek rano w "Sygnałach Dnia" , że jej resort na razie nie uczestniczy w przygotowaniu pomysłu 10 000+. Szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk powiedział we wtorek w TVP1 "nie jest to pomysł rządu". - - wyjaśnił.