Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministrowi finansów Niemiec grozi dochodzenie. Chodzi o korupcję

9 stycznia 2023, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniadze biznes przedsiębiorca korupcja
<p>pieniadze biznes przedsiębiorca korupcja</p>/Shutterstock
Niemieckiemu ministrowi finansów Christianowi Lindnerowi grozi śledztwo w sprawie podejrzenia o korupcję - informuje dziennik "Tagesspiegel". Lider współrządzącej krajem Wolnej Partii Demokratycznej (FDP) miał rzekomo przyjmować korzyści od prywatnego banku w Karlsruhe, który udzielił kredytów na zakup jego prywatnej willi w Berlinie.

Jak poinformowała w niedzielę gazeta, wydział ds. korupcji berlińskiej prokuratury generalnej rozważa obecnie odebranie Lindnerowi immunitetu poselskiego, aby przeprowadzić formalne śledztwo w jego sprawie. Lindner jeszcze w niedzielę wieczorem zaprzeczył oskarżeniom.

"Miał zataić fakt, że zaciągnął w tym banku kredyt na zakup prywatnego domu"

W maju 2022 r. lider FDP wziął udział w nagraniu okolicznościowych pozdrowień dla BBBanku z okazji jubileuszu tej instytucji. Polityk wystąpił na nim w swojej formalnej funkcji ministra finansów, ale miał zataić fakt, że zaciągnął w tym banku kredyt na zakup prywatnego domu - pisze "Tagesspiegel". Ponieważ po nagraniu miał zaciągnąć kolejny kredyt w tym samym banku, grozi mu teraz postepowanie karne za przyjęcie korzyści - dodaje gazeta.

"Lindner ponownie pożyczył pieniądze z tej instytucji"

Tygodnik "Spiegel" ujawnił jesienią ub.r., że Lindner kupił dom dwurodzinny w berlińskiej dzielnicy willowej Nikolassee za 1,65 mln euro w styczniu 2021 r. Otrzymał na to kredyt we wspomnianym banku, dla którego również wygłosił kilka wykładów i pobierał za to honoraria. Później Lindner podobno zarejestrował niezwykle wysoki dług gruntowy(Grundschuld) w wysokości 2,35 miliona euro, służący zabezpieczeniu kredytu - przypominają w poniedziałek niemieckie media.

Na początku lipca 2022 r., już po nagraniu okolicznościowej wiadomości dla BBBanku, Lindner ponownie pożyczył pieniądze z tej instytucji na kolejną hipotekę, tym razm miało to być 450 tys. euro - informuje "Tagesspiegel". Polityk natychmiast odrzucił zarzuty. "Pan Lindner zaczął finansować prywatne nieruchomości na długo przed objęciem urzędu" - oznajmił jego prawnik Christian Schertz w niedzielę wieczorem. Dodał, że warunki związanych z tym umów były "zgodne z panującymi na rynku zwyczajami". Prawnik Lindnera przekazał również, że wygłaszanie "krótkich pozdrowień w rocznice, takie jak stulecie banku, jest częścią normalnego postępowania na stanowisku ministra".

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj