Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepis na udany biznes: zostań bezrobotnym i załatw sobie dotację

4 maja 2012, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
firma przedsiębiorca biznes bizneswoman
firma przedsiębiorca biznes bizneswoman/Shutterstock
Na pomoc w zakładaniu firm przez osoby bez pracy jest cztery razy mniej pieniędzy niż w zeszłym roku.

Aż 85 proc. firm, które w latach 2008 – 2011 zostały założone przez bezrobotnych przy wsparciu środków przyznanych im przez urzędy pracy, nadal funkcjonowało pod koniec ubiegłego roku – wynika z badań przeprowadzonych przez spółkę EU-Consult na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

To doskonały rezultat, szczególnie gdy zestawi się go z danymi dotyczącymi okresu działalności wszystkich firm. Już po pierwszym roku upada około 23 proc. przedsiębiorstw, a jubileusz pięciolecia działalności ma szansę obchodzić zaledwie jedna trzecia z nich – pokazują dane GUS.

– cieszy się Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie. Ale zwraca uwagę, że w wyliczeniach EU-Consult uwzględnione zostały też firmy utworzone w 2011 roku, spośród których praktycznie 100 proc. nadal prowadzi działalność. Bo muszą. Zgodnie z przepisami bezrobotny, który stworzył własny biznes z publiczną dotacją, musiałby ją zwrócić, gdyby zawiesił działalność przed upływem dwunastu miesięcy. A rzecz dotyczy niemałych pieniędzy – maksymalne jednorazowe wsparcie na podjęcie działalności gospodarczej jest równe sześciu przeciętnym pensjom, a więc w ubiegłym roku wynosiło ok. 20 tys. zł.

Ale firmy bezrobotnych funkcjonują dłużej także z innych powodów. Są po prostu lepiej przemyślane i solidniej przygotowane. – – zwraca uwagę Irena Lebiedzińska, wicedyrektor PUP w Opolu. Oprócz tego bezrobotni są oceniani przez specjalistów pod kątem predyspozycji do prowadzenia działalności gospodarczej. Bierze się pod uwagę ich wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie zawodowe. – – wyjaśnia Lebiedzińska. Uzyskuje więc informacje na temat formalności związanych z prowadzeniem działalności, w tym przepisów dotyczących ZUS i urzędów skarbowych.

Niestety, choć firmy zakładane przez bezrobotnych radzą sobie na wolnym rynku lepiej, to jest ich coraz mniej, bo rząd przeznacza na dotacje dla nich coraz mniej pieniędzy. W tym roku jest to 360,7 mln zł, co wystarczy na stworzenie około 22 tys. firm. Tymczasem w 2010 roku bezrobotni założyli aż 77 tys. przedsiębiorstw.

Topniejące wsparcie trudno zrozumieć, tym bardziej że Fundusz Pracy, z którego pochodzą pieniądze na dotacje, jest w bardzo dobrej kondycji. – – mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Choć są to pieniądze zebrane ze składek pracodawców, to resort finansów zablokował ich wydawanie, tłumacząc swoją decyzję trudnościami finansów publicznych. – – ocenia prof. Kabaj. I zwraca uwagę, że budżet też by na tym skorzystał – w końcu nowi przedsiębiorcy zaczęliby płacić podatki.

W Funduszu Pracy jest ok. 6 mld zł – te pieniądze można by lepiej wykorzystać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj