Uzyskanie kredytu dla firmy jest trudniejsze niż w przypadku klienta indywidualnego, gdyż bardziej skomplikowana jest zazwyczaj weryfikacja wiarygodności i zdolności do spłaty zobowiązania. Banki mogą uzależniać decyzję o przyznaniu kredytu od takich elementów, jak branża czy okres działania firmy. W niektórych bankach nie ma sensu wnioskować nawet o niewielką kwotę przed ukończeniem 12 miesięcy działalności.

Potrzebujesz pieniędzy na rozwój firmy? Sprawdź ofertę kredytów dla msp!

Buduj historię współpracy z bankami

Należy jednak podkreślić, że nawet podmioty okrzepłe na rynku mogą nie mieć łatwej drogi po kredyt. Może ją ułatwić np. generowanie obrotów na rachunku firmowym w banku. W jaki sposób? Przede wszystkim poprzez "rejestrowanie" na rachunku wszystkich transakcji. Oznacza to, że otrzymanych od klientów płatności w gotówce lepiej nie wydawać w tej samej formie, a wpłacić na konto. Wówczas już na podstawie historii rachunku niektóre banki są w stanie podjąć decyzję o niewielkiej pożyczce. Jeśli planujemy w przyszłości większe inwestycje na kredyt, warto z takich ofert  korzystać już wcześniej, oczywiście terminowo je spłacając. Pozwala to budować pozytywną historię kredytową firmy.

Nie każdy kredyt można jednak otrzymać w tak prosty sposób. Największy wpływ na ilość formalności, które czekają firmę starającą się o kredyt w banku, ma kwota pożyczki oraz cel, na jaki zostanie przeznaczona. Przy niewielkiej kwocie (rzędu 10-20% rocznych obrotów) kredytu w formie limitu debetowego rzeczywiście może wystarczyć wyciąg z konta oraz odpowiedni, wymagany przez bank staż działania firmy. Przy wysokich kwotach, jakie są zwykle potrzebne na inwestycje, zaczynają się już jednak schody.

Co prawda, niektóre banki deklarują, że są w stanie pożyczyć 200, 300, a nawet 500 tys. zł bez zabezpieczeń, ale w praktyce to mało realne, a przede wszystkim droższe niż pożyczka zabezpieczona. Ale przygotowanie zabezpieczeń to nie jedyna porcja formalności, jaka czeka na przedsiębiorcę starającego się o kredyt.

Przygotuj dokumenty

Bank przed podjęciem decyzji o przyznaniu kredytu może zażądać szeregu dokumentów, począwszy od dokumentów rejestrowych firmy (wpis do CEIDG lub KRS, nadanie REGON, NIP, ewentualnie umowa spółki) przez dokumenty finansowe oraz zaświadczenia z ZUS i US, a skończywszy na oświadczeniu majątkowym właściciela. Liczba i rodzaj dokumentów w dużej mierze zależy od samego banku, każdy ma nieco inne procedury związane z badaniem zdolności kredytowej firmy.

Z pewnością jednak każdy bank poprosi o udokumentowanie przychodów oraz dochodów. Na pewno trzeba będzie złożyć kopię deklaracji podatkowej za rok ubiegły (PIT28/36/36L wraz z PIT/B) oraz szereg innych dokumentów w zależności od sposobu prowadzenia księgowości. Firmy rozliczające się z podatku na podstawie księgi przychodów i rozchodów będą musiały złożyć wydruki z tejże księgi za rok bieżący, a bardzo możliwe, że i poprzedni. W przypadku pełnej księgowości będzie to bilans oraz rachunek zysków i strat (RZiS) za ubiegły rok oraz bieżący okres (do końca ostatniego miesiąca lub kwartału przed złożeniem wniosku kredytowego, w zależności od tego, w jakim trybie sporządzana jest dokumentacja). Podmioty korzystające z karty podatkowej będą musiały złożyć deklarację z Urzędu Skarbowego w sprawie podatku za obecny rok oraz deklarację VAT od początku roku bieżącego. Deklaracja VAT za bieżący rok oraz PIT za rok ubiegły wystarczy w przypadku tzw. ryczałtowców.

Kolejnymi często wymaganymi przez banki kredytujące dokumentami są zaświadczenia z ZUS oraz US o niezaleganiu ze składkami i podatkami. Jest to o tyle uciążliwe, że w celu otrzymania zaświadczeń trzeba wypełnić stosowne wnioski, pofatygować się do urzędów, a w przypadku zaświadczenia o niezaleganiu w podatkach uiścić także opłatę skarbową (21 zł). Chcąc ułatwić życie potencjalnym klientom, część banków odchodzi od tego wymogu, zastępując go oświadczeniem przedsiębiorcy o niezaleganiu ze składkami ZUS i podatkami, ewentualnie wymagając zaświadczeń dopiero po wydaniu pozytywnej decyzji kredytowej.

Pomyśl o zabezpieczeniu spłaty kredytu

Zdarza się także, że banki wymagają od właściciela firmy złożenia czegoś na kształt oświadczenia majątkowego, w którym musi on ujawnić informacje o innych posiadanych zobowiązaniach kredytowych oraz o majątku osobistym, który mógłby ewentualnie stanowić zabezpieczenie kredytu. Zabezpieczenie to bowiem odrębny temat. Bez niego trudno o kredyt, zwłaszcza w miarę korzystny cenowo. Z drugiej jednak strony wielu przedsiębiorców po prostu nie dysponuje takimi zabezpieczeniami, zwłaszcza, że często banki wymagają, by ich wartość znacząco przekraczała wartość kredytu.

Mile widzianym przez banki zabezpieczeniem jest hipoteka na nieruchomości. Inne możliwe opcje to cesja na lokacie, zabezpieczenie w postaci majątku trwałego firmy bądź zawartego kontraktu, który będzie realizowany lub poręczenie ze strony osób, które są dla banku wiarygodne, czyli posiadają zdolność do spłaty zobowiązania. Jedną z możliwości w przypadku braku tego typu zabezpieczeń jest sięgnięcie po poręczenie Banku Gospodarstwa Krajowego lub Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego. Zdarza się także, że banki oferują bardziej ryzykownym - w ich ocenie - klientom dość kosztowne ubezpieczenia spłaty. Na tego typu rozwiązania należy jednak uważać, gdyż znacząco podnoszą one wysokość miesięcznych obciążeń.

Porównaj kredyty firmowe i wybierz najlepszy dla siebie

Ubieganie się o kredyt firmowy nie jest wcale prostym procesem. Z pewnością przyda więc nam się cierpliwość i wytrwałość. Dobra wiadomość jest taka, że banki przestają już wymagać od firm biznes planów i prognoz finansowych.