Resort pracy zakłada, że płaca minimalna osiągnie połowę płacy średniej za 14 lat. Ta zapowiedź wywołała falę protestów ze strony związkowców. Dla ich liderów podwyżka płacy minimalnej to być albo nie być.
Związki, negocjując z pracodawcami pakiet antykryzysowy, zgodziły się na ustępstwa. W zamian miały dostać to, o co walczyły od lat, czyli podniesienie najniższej pensji do połowy średniej krajowej - czytamy na pb.pl.
Rząd przyjmie pakiet w ciągu najbliższych dni. Nie uwzględniono w nim jednak zapisów dotyczących pensji minimalnej, bo władze uznały tę sprawę za zbyt kontrowersyjną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|