Gazeta pisze, że Bruksela jak co roku przygotowała prognozy dla całej Unii Europejskiej. Pod lupę wzięto nie tylko perspektywy gospodarcze, ale też finanse państw członkowskich. Komisja prognozuje, że deficyt sektora publicznego wyniesie w tym roku tyle, ile przewiduje ministerstwo finansów, czyli, 2,8 procent, jednak w przyszłym roku wzrośnie do 3,4 procent.

To na tyle odległa perspektywa, że nie ma żadnego przełożenia na rynki finansowe - mówi główny ekonomista Citi Handlowego, Piotr Kalisz. Rząd, zgodnie z regułami unijnymi, do końca kwietnia prześle do Brukseli tak zwaną aktualizację programu konwergencji, w którym znajdą się pomysły, jak utrzymać deficyt pod kreską.

Przedstawiciele Ministerstwa Finansów zwracają uwagę, że prognozy nie uwzględniają działań fiskusa na rzecz poprawy ściągalności podatków. Niezależnie od obaw o deficyt, Komisja Europejska przewiduje, że nasza gospodarka wzrośnie w tym i w przyszłym roku o 3,5 procent, co będzie jednym z najlepszych wyników w Unii.