Jutro o 15.00 spotykają się ministrowie finansów strefy euro i podejmą kolejną próbę osiągnięcia porozumienia.

Grecja poprosiła o przedłużenie programu pomocowego o sześć miesięcy. Jednak - jak wynika z doniesień agencyjnych - prośba nie uwzględnia warunków, na których do tej pory były udzielane pożyczki, czyli znacznych oszczędności i bolesnych reform. Eurogrupa uważa natomiast, że dotychczasowe zasady pomocy finansowej nie mogą być zmieniane, dopuszcza możliwość modyfikacji, ale już w nowej umowie.

Ważne jest, by nastąpiło przedłużenie programu pomocowego wraz z wcześniejszymi zobowiązaniami, bo to pozwoli na natychmiastowe przekazanie pieniędzy i da czas na negocjacje o nowej pomocy między Grecją a eurogrupą  - powiedział wczoraj wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, zajmujący się sprawami euro Valdis Dombrovskis.

Teraz, wnioskiem greckiego rządu zajęli się unijni eksperci, którzy mają ocenić czy jest możliwe, a jeśli tak to w jakiej formie, kompromisowe rozwiązanie sporu na linii Ateny-Bruksela. Jeśli nie będzie porozumienia, w przyszłym miesiącu Grecja przestanie otrzymywać pożyczki, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić ją do bankructwa.

CZYTAJ TEŻ: Premier Grecji: Nie ulegniemy szantażowi państw strefy euro>>>