Rosyjski dziennik "Wiedomosti" zwraca uwagę, że od początku roku rubel stracił na wartości aż 25 procent. Spadki powyżej 20 procent w skali roku, uznawane są "kryzys walutowy". Dziś za jednego dolara trzeba zapłacić ponad 42 ruble, a za jedno euro prawie 53 ruble. Gdy dwa lata temu cena jednego euro podskoczyła w Rosji do 43 rubli, Rosjanie zaczęli pozbywać się rodzimej waluty.

Obecnie rosyjskie władze uspokajają, zapewniając że kontrolują sytuację. Jednak analitycy przypominają, że od początku roku kryzys walutowy uszczuplił rezerwy o ponad 61 miliardów dolarów. W ich opinii wpływ na taki stan rzeczy mają nie tylko zachodnie sankcje, ale przede wszystkim spadek cen ropy i zapowiedź ewentualnego obniżenia ratingu Rosji do poziomu "śmieciowego". 

CZYTAJ TAKŻE: Sbierbank zawalczy w sądzie przeciw sankcjom>>>