Prawidłowości związane z wiekiem i płcią kredytobiorców wyglądają odmiennie w przypadku kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych. W przypadku tych ostatnich, zarówno panie, jak i panowie najwięcej zaciągają w okolicach 30-tki, a mniej w wieku późniejszym.

Z danych BIK wynika poza tym, że liczba kobiet posiadających zaległe zobowiązania jest o ponad 435 tysięcy niższa niż liczba dłużników płci męskiej. Panie mają najczęściej zaległości do 5 tys. zł, w bazie Biura jest 14,5 tys. kobiet z takim zadłużeniem. Zaległości te to przeważnie niespłacone pożyczki, nieuregulowane rachunki za usługi telekomunikacyjne oraz opóźnione raty kredytów.