Jest to kolejna zagraniczna firma, która wycofuje się z działalności nad Wisłą. Wcześniej takie decyzje podjęły takie koncerny jak Exxon, Talisman i Marathon Oil.

Paweł Mikusek rzecznik prasowy ministerstwa środowiska przyznaje, że Eni ogranicza działalność w Polsce. - W wyniku decyzji korporacyjnych Eni nie przedłużyła dwóch z trzech koncesji poszukiwawczych i te uprawnienia wygasły - tłumaczy Paweł Mikusek.

Rzecznik resortu środowiska dodaje, że Włosi posiadają jedną ważną koncesje w okolicach Elbląga. Paweł Mikusek przyznaje, że jeszcze nie wiadomo , czy inne firmy będą zainteresowane terenami do poszukiwań gazu wykorzystywanymi dotychczas przez Włochów.

"Puls Biznesu" pisze dziś, że Eni oficjalnie nie komentuje sprawy. Jednak informację o wycofaniu się włoskiego giganta potwierdziły trzy osoby związane z branżą łupkową. Według rozmówców gazety, przyczyn decyzji Włochów jest kilka. Po pierwsze, złe wyniki odwiertów. Po drugie, niepewne otoczenie prawne, a więc przeciągające się prace nad nowelizacją prawa geologicznego i górniczego.

Do końca ubiegłego roku wykonano w Polsce 51 odwiertów. Minister środowiska Maciej Grabowski zapowiedział, że w tym roku zaplanowano kolejnych 40. Do pełnego oszacowania potencjału polskich łupków potrzeba przynajmniej 200 takich operacji. Koszt jednego odwiertu może sięgać nawet 15 milionów dolarów.