Dziennik Gazeta Prawana logo

Cud przy autostradzie - rosną gminy huby

3 grudnia 2012, 11:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Cud przy autostradzie - rosną gminy huby
Shutterstock
Nowy Tomyśl, Kowal, Stare Miasto, Stryków – do niedawna mało kto potrafił wskazać je na mapie kraju. Dziś miasta korzystają z bliskości autostrad. Dzięki dobrej lokalizacji ściąga do nich biznes. Maleje bezrobocie, rośnie wartość gruntów, a mieszkańcy się bogacą.

Niektórzy przedstawiciele lokalnych władz mówią o małym cudzie gospodarczym. Drogowe huby przejmują rolę miast, w których dawniej krzyżowały się ważne szlaki kolejowe.

W ostatnim czasie media skupiły uwagę na Strykowie, który z niewiele znaczącej miejscowości zmienił się w jeden z najważniejszych punktów komunikacyjnych tej części Europy. Miasto położone jest na przecięciu autostrad A1 i A2. Bezrobocie spadło tam z 13 do 4 proc., a budżet gminy urósł o 40 mln zł – z 10 do 50!

Takich przykładów jest więcej. Szczególnie wzdłuż autostrady A2. Np. Nowy Tomyśl (woj. wielkopolskie), od którego zresztą wzięła się nazwa węzła autostradowego. – To, co przeżywa teraz Stryków, myśmy mieli już kilka lat temu, gdy powstała kulczykówka. Teraz liczymy na to, że efekt ten wzmocni się po wydłużeniu autostrady do granicy w Świecku – mówi wiceburmistrz miasta Wojciech Ruta.

Dodaje, że dzięki dogodnej lokalizacji w postaci węzła autostrady A2 właściciel tamtejszej firmy Phoenix Contact (zajmujące się m.in. automatyką przemysłową) zdecydował się rozbudować zakład o kolejnych 10 tys. mkw. – Firma zatrudnia ok. 1,4 tys. osób i zwozi do pracy ludzi nawet z odległych terenów – wskazuje Wojciech Ruta. To m.in. powoduje, że od lat bezrobocie w Nowym Tomyślu jest kilka procent niższe niż w całym powiecie.

Dzięki autostradzie drugie życie zyskał Torzym (woj. lubuskie), przez który przebiega też droga nr 92. Zagraniczny deweloper planuje nieopodal wybudować 200-hektarowy rekreacyjny Kownaty Park. Skusiły go dobry dojazd i bliskość granicy z Niemcami. Wielu mieszkańców znalazło też pracę przy autostradzie – w obwodzie jej utrzymania (baza wypadowa wyposażona w sprzęt np. do odśnieżania) czy na placach poboru opłat. Ostatnio inwestor z woj. lubuskiego kupił tu grunty pod budowę 7-hektarowego miejsca obsługi podróżnych z hotelem i parkingiem.

Podobnie jest w gminie Stare Miasto obok węzła Konin, gdzie robi się zagłębie firm logistycznych. Potwierdza to wójt Starego Miasta Ryszard Nawrocki. – Przy węźle Modła wszystkie grunty mamy już wykupione. Przy drugim węźle przygotowaliśmy tereny pod kolejne inwestycje – dodaje. Wartość gruntów znacznie wzrosła. – Wcześniej były nieobjęte nawet podatkiem rolnym. Czasem oddawane były za symboliczną złotówkę. Teraz sprzedajemy je za 30–60 zł za metr – mówi. Spadło też bezrobocie. Wójt twierdzi, że w powiecie konińskim wynosi ono 18 proc., a w jego gminie – o połowę mniej.

Po otwarciu kolejnego odcinka autostrady A1 w połowie listopada na rozruszanie inwestycji liczą miasto i gmina Kowal. Miasto, do tej pory traktowane jako sypialnia większego Włocławka, dziś coraz śmielej konkuruje z nim o inwestorów. Duży zakład w Kowalu planował postawić producent ciśnieniomierzy Wika SA. Ostatecznie zdecydował się na Włocławek – ale tylko dlatego, że miasto ma zostać przyłączone do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Teraz Kowal stara się o własną strefę dla inwestorów. A to niedobrze wróży Włocławkowi, który nie może już lekceważyć lokalnego konkurenta.

Cała gmina Kowal szykuje się na żniwa. – Przygotowujemy nowe plany zagospodarowania przestrzennego dla gruntów wokół węzła autostrady A1. Chcemy przygotować ok. 100 hektarów dla przyszłych inwestorów – przyznaje wójt Stanisław Adamczyk. Gmina liczy na profity, ale już sporo zyskała na samej budowie autostrady. Urząd marszałkowski uruchomił w tym roku program „Przywrócenie równowagi ekologicznej na terenach gmin województwa kujawsko-pomorskiego w związku z budową autostrady A1 w latach 2011–2015”. W jego ramach gmina Kowal otrzymała ponad 13 mln zł (3 mln to wkład własny) m.in. na modernizację sieci wodociągowej, termomodernizację budynków czy zakup wozów strażackich. Cały roczny budżet gminy wynosi 9 mln zł.

Jest niemal pewne, że do 2016 r., gdy gotowa będzie cała autostrada A1, na południu wyrośnie kolejny lokalny lider na miarę Strykowa. Chodzi o gminy zlokalizowane wokół węzła Sośnica na przecięciu dróg A4 i A1. Już teraz w gminie Gierałtowice tuż przy węźle powstał 73-hektarowy park biznesowo-przemysłowy Synergy Park. Pracę ma w nim znaleźć ok. 2 tys. osób, a pierwsi inwestorzy pojawili się w zeszłym roku.

Zdaniem samorządowców każdy cud gospodarczy ma swoją cenę. – Życie trochę podrożało przez przyjezdnych – twierdzi Wojciech Ruta z Nowego Tomyśla. Nikt z naszych rozmówców nie odważył się jednak powiedzieć, że to w jakikolwiek sposób przyćmiło profity, z których czerpać będą latami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj