Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu, przekonuje, że kompetencje i potencjał stojące za amerykańską firmą pozwalają z optymizmem oceniać szanse powodzenia inwestycji.

CalEnergy – spółka zajmująca się poszukiwaniem i wydobyciem m.in. w USA, Australii i Wielkiej Brytanii – należy do holdingu MidAmerican Energy, kontrolowanego przez Berkshire Hathaway Inc. (BHI), którego kapitalizacja przekracza 200 mld dol. Na czele BHI stoi jeden z najbogatszych ludzi na świecie – Warren Buffett.

Amerykanie zapowiedzieli, że sami pokryją koszty badań sejsmicznych oraz przygotowania projektu wydobywczego na B4 i B6, czyli bałtyckich koncesjach Lotosu. Pozostałymi kosztami spółki będą się dzielić. Udział gdańskiego koncernu w kosztach i przyszłych zyskach wyniesie 51 proc., a CalEnergy – 49 proc. Lotos na razie nie zdradza innych szczegółów. Te mają być ujawnione w przyszłym roku. – Zdefiniowaliśmy zasoby i model biznesowy współpracy. Rozpoczęliśmy działania prawne w celu powołania spółki celowej – wyjaśnia szef Lotosu.

W 2013 r. mają zostać wykonane pierwsze wspólne odwierty na B4 i B6. Nie jest wykluczone, że współpraca zostanie rozszerzona o kolejne złoże – B21. W 2014 r. partnerzy mają podjąć ostateczną decyzję inwestycyjną. Czy będzie pozytywna? Umowa z CalEnergy została zawarta pod kilkoma warunkami. Peter Youngs, dyrektor zarządzający CalEnergy, przekonuje, że chce być pewny, iż nowa ustawa o podatku od wydobycia węglowodorów nie podważy ekonomicznej opłacalności przedsięwzięcia. – Gdyby prace nad przepisami poszły w złą stronę, położą nasz wspólny projekt – ostrzega prezes Olechnowicz.

Poza Polską Lotos intensyfikuje też poszukiwania ropy i gazu na Litwie. Pod koniec września kupił 50 proc. litewskiej spółki UAB Manifoldas. W tym roku chce zakończyć konsolidację swoich aktywów w tym kraju. Z kolei w Norwegii spółka poszukuje możliwości pozbycia się udziałów w złożu Yme i zainwestowania w nowe morskie koncesje.

Wczoraj Lotos zaprezentował wyniki za III kw.: zysk netto sięgnął 626 mln zł wobec 331 mln zł straty rok wcześniej, a przychody ze sprzedaży skoczyły o 13 proc. rok do roku – do ponad 8,5 mld zł. Po pierwszych trzech kwartałach 2012 r. wynik netto wyniósł 694 mln zł (co było m.in. efektem dokonania odpisu na norweskie złoże Yme). Dobry rezultat osiągnięty w III kw. 2012 r., tak jak w przypadku ubiegłotygodniowych wyników Orlenu, to efekt wzrostu marż rafineryjnych o niemal 200 proc. w ciągu roku i dość wysokich marż detalicznych.