Kurs Intersportu wynosił na koniec wczorajszej sesji 2,76 zł. W ciągu dnia cena była nawet o blisko 10 proc. niższa niż w piątek.

Wczoraj Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomił o wszczęciu trzech postępowań antymonopolowych w stosunku do dystrybutorów i sprzedawców detalicznych sprzętu sportowego. Pod lupę UOKiK oprócz Intersportu trafiły spółki Sport & Freizeit, Banaszek Duda Company (BDC), Profesjonalna Grupa Rowerowa oraz Missions. UOKiK ma przyjrzeć się ustalaniu cen w tych firmach. Urząd podejrzewa, że wskazani producenci umawiali się ze sprzedawcami detalicznymi co do wysokości wartości odsprzedawanego sprzętu.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorcom grożą kary sięgające 10 proc. ich przychodu w roku poprzedzającym wydanie decyzji. Ubiegłoroczne obroty Intersportu wyniosły 194 mln zł. Spółka wykazała 12 mln zł straty.

W przypadku Intersportu przedmiotem zainteresowania urzędu antymonopolowego jest handel sprzętem narciarskim firmy Fischer. Właśnie sprzęt narciarski ma największy udział w sprzedaży spółki posiadającej 32 sklepy w całej Polsce.

Firmy sportowe na razie milczą i nie komentują sytuacji. Poproszony o zajęcie stanowiska w sprawie postępowania UOKiK-u Intersport najpierw zapewniał, że odniesie się do stawianych mu zarzutów, ale po południu telefony przedstawicieli firmy nie odpowiadały.

UOKiK też nie zdradza szczegółów. – Na tym etapie postępowania nie możemy powiedzieć nic więcej – zastrzega Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK. – Kwestia zakończenia postępowania to kilka miesięcy – kwituje.