Brytyjskie ministerstwo finansów chce skorzystać z historycznie niskich stóp procentowych i rozważa wyemitowanie obligacji, których termin wykupu przypadałby za sto lat (tzw. super-long gilts) lub nigdy (tzw. perpetual).

Minister finansów George Osborne skorzysta z okazji, jaką będzie przedstawienie budżetu na rok finansowy 2012-13, rozpoczynający się 2 kwietnia, by formalnie zainaugurować konsultacje w tej sprawie.

Oprócz emisji stulatek niewykluczone są także obligacje wieczyste, których teoretycznie rząd nigdy nie wykupiłby, ale płaciłby odsetki.

"Takie posunięcie oznaczałoby, że dzieci, które jeszcze się nie urodziły, przez całe swoje życie płaciłyby odsetki od długów, które narosły w okresie kryzysu finansowego z lat 2008-09" - donosi Press Association.

Minister finansów uważa, że rozwiązanie byłoby korzystne dla przyszłych pokoleń, ponieważ niskie odsetki byłyby "zakotwiczone" w części narodowego długu, zmniejszając tym samym koszty jego refinansowania i zabezpieczając gospodarkę przed ryzykiem destabilizacji rynkowej w przyszłości.

Wielka Brytania wyemitowała obligacje wieczyste w 1932 r. bez określenia terminu ich wykupu, rolując zobowiązania dłużne, które wzięła na siebie, finansując udział w I wojnie światowej. Resort finansów nie spłacił ich do dziś, ale inflacja za ostatnie 100 lat spowodowała, że dawno przestały być istotnym ciężarem.

Zjednoczone Królestwo już teraz wypuszcza na rynek długu 50-cioletnie obligacje, podczas gdy w pozostałych krajach UE najdłuższe obligacje mają termin zapadalności 25 lat.

Opcja zaciągania pożyczek o możliwie najdłuższym okresie wykupu jest atrakcyjna dla brytyjskiego rządu. W czasie niedawnych turbulencji finansowych w eurostrefie, Wielka Brytania zyskała sobie bowiem status "bezpiecznej przystani", przez co długookresowe oprocentowanie brytyjskich obligacji obniżyło się do ok. 2 proc. i jest porównywalne do oprocentowania obligacji niemieckich i amerykańskich.

Inicjatywa Osborne'a spotkała się z chłodnym przyjęciem przez Narodowe Stowarzyszenie Funduszy Emerytalnych (NAPF), które stwierdziło, że woli dług o krótszym terminie zapadalności, chroniący przed inflacją. Jest to uznawane za cios dla Osborne'a, ponieważ fundusze emerytalne były brane pod uwagę jako możliwi nabywcy stulatek.

Niektórzy komentatorzy nie wykluczają, że emisją obligacji mogą być zainteresowane towarzystwa ubezpieczeniowe, ponieważ średnia życia wieku ich klientów wydłuża się. Zagraniczni inwestorzy mogą zaś postrzegać to jako atrakcyjną i bezpieczną formę lokaty kapitału. Obligacje miałyby rating AAA - ten sam co Wielka Brytania.

Rzeczniczka ds. finansów opozycyjnej Partii Pracy Rachel Reeves w inicjatywie Osborne'a dostrzega pośrednie przyznanie się do nieskuteczności rządowej polityki ekonomicznej, wymuszającej na rządzie powiększenie zadłużenia.

Od 2009 r. główna stopa procentowa Banku Anglii jest na historycznie najniższym poziomie 0,5 proc. Analitycy przewidują jej podniesienie, przynajmniej do końca 2013 roku.