Włochy stoją murem za Polską. Premier apeluje
Francuskie gazety oskarżają Polskę o szantaż w sprawie paktu fiskalnego. Tymczasem premier Włoch Mario Monti po raz kolejny upomniał się, by dopuścić nasz kraj do stołu, przy którym będą zapadać decyzje dotyczące strefy euro.
- "Polska nie podpisze paktu fiskalnego, jeśli podzieli on UE"
- Francuskie media grzmią: To polski szantaż!
- Nowy plan unijnego mocarstwa mocno zaboli Polskę
- Tusk spotkał się z Van Rompuyem. O czym rozmawiali?
- Awantura o pieniądze. Teraz Włochy kontra Niemcy
- Negocjacje w sprawie paktu fiskalnego. Kiedy decyzja?
- Sikorski zdradza szczegóły unijnego paktu: Sprawy idą w dobrą stronę
- Tusk krytykuje Berlin i szuka nowego sojusznika
- Tusk wyrusza na szczyt. Polska kością w gardle Francji
- Rynki czekają na ustalenia unijnego szczytu
- Spięcie na szczycie. Minister wie lepiej, co mówi premier
- Sarkozy ugiął się przed Tuskiem. Nie daliśmy się zepchnąć
- Włochów nie stać na olimpiadę. Wiceszef MKOl rezygnuje
- Premier Włoch zdradza swój majątek. Jest milionerem
- Hiszpania największym zagrożeniem dla strefy euro
- Moody's planuje cięcia ratingów Włoch
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tuż przed poniedziałkowym szczytem UE w Brukseli profesor Monti odnosząc się do unijnej polityki walki z kryzysem w strefie euro powiedział telewizji RAI: Uważam, że konieczny jest dialog z Niemcami i Francją, ale także z krajami, którym wyrządzilibyśmy krzywdę uważając je za zewnętrzne w tej grze, czyli Wielką Brytanią i Polską".
W środę w Senacie, niespełna tydzień po rzymskich rozmowach z premierem Donaldem Tuskiem, Monti oświadczył zaś, że Włochy opowiadają się za udziałem krajów spoza strefy euro w szczytach szefów państw i rządów eurolandu.
W wywiadzie dla telewizji publicznej premier Monti zapewnił też, że ze spokojem dystansuje się od decyzji agencji Fitch o obniżeniu ratingu Włoch. Stwierdził, że piątkowa decyzja agencji nie jest czymś szczególnie nowym. Przyznał, że byłoby mu przykro, gdyby potępiono politykę jego gabinetu. Ale to na szczęście nie ma miejsca - dodał.
Premier stwierdził także, że odbywające się we Włoszech strajki przeciwko polityce liberalizacji nie są wyrazem protestu obywateli, ale grup zawodowych. Postaramy się je przekonać - zadeklarował.
Mario Monti uznał, że dziennik "Financial Times" przesadził wyrażając opinię, że dzięki swej popieranej w całej Unii polityce antykryzysowej dźwiga Europę na swych barkach.
Moim zadaniem, jest po prostu to, by pozwolić Włochom odgrywać w pełni swą rolę - powiedział premier.
Źródło: PAP














































~Zgredek2012-01-28 10:27
Do Analizera z 10.09 tak, to o to toczy się teraz gra. Dalszą możliwość spokojnego i bezkarnego spekulowania pieniędzmi biedaków. Np. funduszami OFE. W Polsce ludzie nie wiedzą, ile zachodnich funduszy emerytalny padło w City i na Wall Street. Zwykli Angole i Amerykańce zostali bez pieniędzy. Bankierzy też walczą, aby w razie ich błędów dostawać pieniądze z budżetów państw no i oni oczywiści konsekwencji za swe błędy nie będą ponosić - dlatego zaczęto okupować Waal Sreet i City. Dla biedaków mieszkanie pod mostem a dla bankierów kasa, a oni dzielą się cudzą kasą z politykami. Tak Rosjanie kupili Schredera, a teraz sobie w brodę plują Niemcy, gdyż Rosja trzyma ich trochę za gardło. Pozdrowienia.
~ulisse2012-01-28 10:24
Trzeba byc po stronie tych co wygraja - czy po stronie tych co maja wiecej kasy...brutalna prawda.
~AnaliZer2012-01-28 10:09
Francja z Niemcami, Włochy z Polską, a Wielka Brytania z USA. Wygra Wall Street i City of London czyli na tych europejskich przepychankach zyskują spekulanci walutowi i giełdowi. Nic nie uda się w Europie jeżeli nie uda się zablokować praktyk spekulacyjnych, których jedynym celem jest napychanie kabzy bez jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia. Agencje ratingowe, fundusze powiernicze i inwestycyjne to nic innego jak gangi wieprzy, których celem życiowym jest ilość milionów przy nazwisku.
~rs2012-01-28 10:03
A ja spokojnie popieram tuska
~Marysia2012-01-28 09:42
Widac, ze Wlk. Brytania walczy jak lew, aby moc tez decydowac o eurolandzie.
Ja na miejscu decydentow ustalilabym Instytucje Obserwatora dla krajow UE spoza euro, ktorym bylby co roku reprezentant z innego kraju nie nalezacego do strefy euro.
Zasada "Nic o nas bez nas" bylaby honorowana.
~zon2012-01-28 09:30
No i co z tego ,że Donek popatrzy na potrawy. ŻADNEGO WPŁYWU NA MENU
I TAK MIAŁ NIE BĘDZIE..
ą jak mawiali starożytni Polacy " nie było zdarzenia, żeby ktoś się najadł od patrzenia"
~Zgredek2012-01-28 09:25
Mam nadzieje, ze Donek nie da się nabrać na rzekome poparcie Włochów Polski, Włosi mają nadzieje na coś więcej niż Donek się zobowiązał. Rzym to prastara k-a światowa. A Francja to ta najelegantsza ladacznica europejska i drażni ją że się z Pinokiem Donek dogadał. Wszak tylko Francja najmądrzejsza i najpiękniejsza jest. A Sarko chce być dalej najważniejszy i najmądrzejszy i tylko on chce coś znaczyć we Francji i Unii. A tu Donka Makrela chwali. Donek z Rosją się dogaduje no i USA na odciski nie wchodzi. No i wzrost gospodarczy w tej dalekiej, północnej krainie, gdzie w Warszawie niedźwiedzie spacerują po ulicach, jest. No i Sarko wściekły. Kochani Internauci ratujcie Polskę i wyślijcie Wasze posty antyrządowe wprost na stronę Sarko. Chłopina się ucieszy i może da spokój Donkowi, a przy okazji nam, gdyż Donka w Polsce tak samo nie lubią jak Sarko we Francji. Pozdrowienia
~ed2012-01-28 09:24
Tusk musi odejść!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!