Oprócz Deutsche Banku, który - jak podkreśla "SZ" - ma czwartą najwyższą wycenę wydawaną przez Fitch "AA-", na liście instytucji finansowych obserwowanych przez agencję znalazły się również amerykańskie: Bank of America, Morgan Stanley i Goldman Sachs, a w Europie: Barclays, BNP Paribas, Credit Suisse i Societe Generale.

Zdaniem "SZ" kolejna obniżka wyceny wiarygodności wydaje się być kwestią czasu. Równocześnie agencja Fitch obniżyła długoterminowe oceny szwajcarskiego Banku UBS i niemieckich: Landesbank Berlin i Berlin-Hannoverschen Hypothekenbank (Berlin Hyp).

Agencja Fitch uzasadnia, że na decyzję wpłynęły obecne wyzwania gospodarcze oraz zmiany w regulacjach. Mimo iż banki te należą do największych instytucji finansowych, "najnowsza historia pokazała, że nawet największe banki mogą runąć" - przekonuje agencja. Wskazuje, że obecne czynniki ryzyka są podobne do tych z czasu kryzysu z 2008 roku.

Wiele europejskich banków jest obciążonych obligacjami nadmiernie zadłużonych krajów strefy euro np. Grecji czy Portugalii, wartość tych papierów jest znacznie niższa, niż w momencie ich zakupu.

W czwartek wieczorem agencja ratingowa Standard&Poor's obniżyła do poziomu "AA-" wiarygodność kredytową Hiszpanii. Wcześniej to samo zrobiła agencja Fitch. We wtorek obie agencje obniżyły rating 10 hiszpańskich banków, np. Santander i BBVA.

W czwartek szef Deutsche Banku Josef Ackermann zdecydowanie sprzeciwił się propozycji przewodniczącego KE Jose Manuela Barroso w sprawie skoordynowanej rekapitalizacji unijnych banków oraz podniesienia minimalnego poziomu ich funduszy własnych, żeby uniknąć rozprzestrzeniania się kryzysu zadłużenia.

"Wydaje mi się wątpliwe, by wzrost poziomu własnych funduszy banków był odpowiednią metodą rozwiązywania kryzysu długu" - oświadczył w Berlinie Ackermann. W środę wieczorem niemiecka federacja banków prywatnych (BdB) wyraziła podobną opinię na temat propozycji KE.

Propozycja Barroso jest częścią przyjętego w środę przez KE planu antykryzysowego przed szczytem UE (23 października); plan dotyczy pięciu obszarów unijnych działań, w tym m.in. wzmocnienia europejskich banków. Na szczycie przywódcy mają zdecydować, jak powstrzymać kryzys zadłużenia w eurolandzie, który z Grecji rozlewa się na Włochy i Hiszpanię i osłabia banki. Rekapitalizacja banków znajduje się też w centrum francusko-niemieckich propozycji ratowania strefy euro.