Związkowcy z Solidarności proszą, by zakupy zrobić do południa, a potem nie przychodzić już do sklepów. To skłoni właścicieli placówek do zamknięcia drzwi i wypuszczenia pracowników do domów. Przypominają, że o to samo prosili przed Bożym Narodzeniem i wtedy apel odniósł skutek.

Związkowcy będą też protestować przed sklepami Tesco. Uważają bowiem, że decyzja o wydłużeniu godzin otwarcia sklepów do 18 sprawi, że pracownicy sieci wrócą do domów dopiero późnym wieczorem.