Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest zadowolony z ostatnich wypowiedzi minister pracy Jolanty Fedak na temat reformy systemu emerytalnego. Jego zdaniem szefowa resortu "podejmuje ten sam plan", co Prawo i Sprawiedliwość.

W ubiegłym tygodniu minister Fedak zapowiedziała, że zgłosi postulat zakładający ograniczenie funkcjonowania towarzystw emerytalnych. Jak tłumaczyła, "jeśli Polacy chcą oszczędzać, to niech oszczędzają tę część sami, tam gdzie chcą, niekoniecznie w koncesjonowanym towarzystwie". Rzecznik rządu oraz minister finansów komentowali, że propozycje dotyczące dobrowolności uczestnictwa w OFE traktują jako głos w dyskusji, natomiast w rządowym projekcie ich nie ma.

PiS na początku stycznia złożyło w Sejmie projekt zakładający dobrowolność wyboru pomiędzy oszczędzaniem na emeryturę w OFE i ZUS oraz możliwość powrotu do ZUS. Jak tłumaczył Kaczyński w poniedziałek, istotą tego rozwiązania jest "przywrócenie swobody obywateli, jeśli chodzi o wybór miejsca, w którym chcą być ubezpieczeni" i jest to "jedyne racjonalne, zgodne z konstytucją rozwiązanie".

Pani minister podejmuje w gruncie rzeczy ten sam plan, cieszymy się z tego i jesteśmy gotowi do współdziałania, aby w Sejmie tę sprawę przeprowadzić - powiedział J.Kaczyński. - Wydaje nam się, że jest to rozwiązanie najbardziej racjonalne, a przede wszystkim najbliżej związane z interesami przeciętnego obywatela. W tej chwili mamy przymusowe oszczędności (...) i to jeszcze na rzecz prywatnych firm. Kaczyński uważa, że związane z tym są "pewne interesy, bardzo intensywnie bronione, ale z gospodarką rynkową, wolnością gospodarczą i prawami obywateli to nie ma nic wspólnego".


W niedzielę Kaczyński wydał oświadczenie, w którym napisał, że należy skończyć z udawaną debatą o OFE i przyjąć projekt PiS, zakładający m.in. możliwość wyboru między OFE a ZUS. Jak przekonywał, dyskusja na temat OFE, prowadzona przez "skompromitowany, słabnący rząd i twórców reformy emerytalnej (zainteresowanych utrzymaniem jej kształtu) jest nieodpowiedzialną grą, która wystawia Polskę i Polaków na ataki spekulacyjne i negatywną reakcje rynków", co może doprowadzić do "tragedii".

Rządowy projekt, który obecnie jest w konsultacjach społecznych, zakłada, by zamiast 7,3-proc. składki emerytalnej do Otwartych Funduszy Emerytalnych trafiało 2,3 proc. Pozostałe 5 proc. ma być księgowane na kontach osobistych w ZUS. Od 2013 r. te proporcje zaczną się zmieniać. W roku 2017 do OFE przekazywane byłoby 3,5 proc., a 3,8 proc. na subkonto w ZUS. Planowane jest też wprowadzenie ulg podatkowych dla osób dodatkowo oszczędzających na emerytury. Zgodnie z rządowymi planami, zmiany miałyby wejść w życie 1 kwietnia br.