"W 2009 r. łączna wysokość wypłat nagród kwartalnych dla prezesa kasy wyniosła 157 tys. zł, a wysokość nagród przyznanych przez prezesa każdemu z dwóch zastępców wyniosła po 108 tys. zł." - pisze na swym blogu poseł lewicy, Tadeusz Tomaszewski. Według niego szefowie KRUS obeszli sejmowy zakaz podnoszenia płac i przyznawania premii osobom, zajmującym kierownicze stanowiska w państwie.

Szefowie KRUS uruchomili fundusz motywacyjny z którego poszły pieniądze. Tak więc nie dość, że zarabiają miesięcznie po 10527, to jeszcze dostali 373 tysiące nagród - oburza się poseł. Co gorsza, fundusz nagród dla prezesów wzrósł o 64 proc, natomiast o wiele mniejsze premie dostali zwykli pracownicy KRUS.

Za co przyznano bonusy? Według państwowej agencji za reformę administracyjną, która polegała na likwidacji regionalnych oddziałów KRUS.