Ciężarówki Volvo są znane i cenione, ale raczej w Europie. Przejmując Nissana, szwedzki koncern może zarabiać krocie również w Azji. Szwedzi sami przyznają jednak, że nie chodzi tylko o podbój nowego rynku. Potrzebują też japońskiej technologii.

Nissanowi fuzja też jest na rękę. Koncern potrzebuje pieniędzy, bo ostatnio miewał kłopoty. Wpompowanie w fabryki japońskich ciężarówek ponad miliarda dolarów na pewno postawi Nissana na nogi i da mu stabilność finansową.

Nie wiadomo, kiedy dokładnie dojdzie do przejęcia. Na razie Szwedzi ogosili jedynie taki zamiar i podali kwotę, za którą chcieliby kupić firmę Nissan Diesel Motor Co. Ta ostatnia wyraziła zgodę na ofertę Szwedów.