Notariusze są nie tylko pazerni, ale i bezczelni. Zakaz pobierania niskich opłat notarialnych zapisali sobie w... kodeksie etycznym Krajowej Rady Norarialnej. Na dodatek napisali tam, że proponowanie klientom niskich cen to "przejaw nieuczciwej konkurencji". Zakpili z wolnego rynku.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od dawna walczy z tą korporacją. Ale notariusze są sprytni i wiedzą jak się odwoływać od decyzji UOKiK-u. Urząd ciągał ich po sądach, aż wreszcie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów orzekł: Krajowa Rada Notarialna łamie prawo antymonopolowe. Nie może odgórnie ustalać najniższych stawek, za które notariusze mają świadczyć usługi.

Notariusze wiedzą, że od tej decyzji mogą się jeszcze odwołać do Sądu Najwyższego. I na pewno tak zrobią, przez co wyrok się nie uprawomocni. Będą więc nas mogli łupić bezkarnie jeszcze przez wiele miesięcy. A łupią nas strasznie. Za zwykłe potwierdzenie dokumentu płacimy im 50 zł. A jak kupujemy mieszkanie warte np. 200 tys. zł, to notariusz potrafi wziąć nawet 3 tysiące zł.