Pomysł giełdy zgłosiły między innymi Deutsche Bank, Merrill Lynch i Credit Suisse. Bankierzy mają być udziałowcami projektu i chcą go sfinansować. Zapowiadają, że handel akcjami może ruszyć już w przyszłym roku.

Kupno i sprzedaż odbywałyby się na takich samych zasadach jak na wszystkich innych giełdach. Ale bankowcy obiecują, że wszystkie transakcje będą tańsze niż u konkurencji. Domy maklerskie, czyli i sami inwestorzy, będą płacili mniejsze prowizje.

Prostszy ma być także obrót dużymi blokami akcji. To oczywiście zajęcie dla rekinów giełdowych, ale pomysłodawcy projektu twierdzą, że akcje notowanych na giełdzie firm będzie mógł kupić każdy, kto nie boi się inwestowania.