Nasz krajowy monopolista musi mieć się na baczności, bo wszystko wskazuje na to, że wyrośnie mu pod bokiem prawdziwy gigant. Wyzwanie Poczcie Polskiej rzuciła spółka InPost, która chce świadczyć usługi w całym kraju. Krakowski operator ma już ponad 70 oddziałów, ale to dopiero początek tego, co zamierza zrobić i to w krótkim czasie. Firma planuje zbudować sieć 2 tysięcy punktów obsługi klienta.

InPost szykuje też niemałą rewolucję w rozliczaniu przesyłek. Otóż będzie je rozliczać nie wagowo, ale objętościowo. Jeśli zawartość zmieści się do konkretnego rozmiaru koperty, cena będzie taka sama, niezależnie od tego, czy waga listu wnosi 70, czy 500 gramów. Wysłanie każdego listu ma być tańsze i to nawet o kilkadziesiąt groszy - zapewniają szefowie firmy.

Wszystko więc wskazuje na to, że już niedługo dojdzie do prawdziwej wojny cenowej. Pocztowcy twierdzą, że się nie boją, ale mają z uwagą przyglądać się i usługom, i cenom jakie zaoferuje konkurencja. Dziś InPost ma wyjawić szczegóły swojej oferty i tego, jak zamierza złamać monopol Poczty Polskiej.