Emil Wąsacz, Wiesław Kaczmarek i Jacek Socha - to o nich między innymi mówi w swoim raporcie Izba. NIK twierdzi, że ministrowie sprzedawali akcje państwowych elektrowni za śmieszne pieniądze. Na dodatek dając nowym właścicielom ogromną władzę. Taką władzę, że państwo polskie nie ma już nic do powiedzenia w sprawie cen sprzedawanej energii. A ceny za prąd - jak wszyscy wiemy - są za wysokie.

NIK skierował do prokuratury dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Pierwsze dotyczy dziwnej prywatyzacji elektrowni Skawina. Według NIK akcje elektrowni zostały sprzedane czeskiej firmie CEZ za 30 proc. ich wartości. Na tej transakcji Skarb Państwa stracił 36 milionów złotych. Drugie zawiadomienie dotyczy prywatyzacji elektrociepłowni Białystok, gdzie NIK podejrzewa, że doszło do korupcji. Minister miał bowiem w przetargu wybrać gorszą od innych ofertę, która pochodziła od francuskiej firmy SNET.

Ale to nie wszystko! Ministrowie skarbu rozdali jeszcze prywatnym inwestorom kosztowne bonusy. Zamknęli w ten sposób usta związkom zawodowym w 16 prywatyzowanych elektrowniach. Jak? Pracownikom sektora rozdano z kasy państwa nagrody okolicznościowe, które na głowę wyniosły po... 60 tysięcy złotych.

Łącznie pracownicy sprywatyzowanych spółek otrzymali ponad dwa miliardy złotych.